Ocena niedawnego artykułu SpidersWeb, czyli problem z dzisiejszymi publikacjami na temat technologii

maxresdefault
Fot.: Justin Tse, Youtube

W sieci od zawsze istniała wojna pomiędzy fanami Androida, a systemu Apple’a. Fani iOS’a próbowali udowodnić wyższość swojego rozwiązania nad konkurencją i na odwrót. Zazwyczaj ta batalia przebiegała przy użyciu sensownych argumentów i faktów. Wczoraj po zapoznaniu się z artykułem, który opublikowany został przez panią Joannę Tracewicz na łamach strony Spidersweb.pl, byłem dość zaskoczony – autorka wpisu próbuje przekonać czytelników do wyższości urządzeń Apple’a nad Androidem powołując się praktycznie wyłącznie na własne odczucia na temat telefonu. Wszystkie cytaty, których dzisiaj użyję, będą pochodzić właśnie z tamtego materiału. Zapraszam was do tej niesamowitej podróży, ale zapnijcie pasy, bo będzie się działo.

Na początku dodam, że ten artykuł tyczy się wszystkich publikacji tego typu, a to, że pod ręką trafił mi się akurat artykuł ze strony Spidersweb.pl, jest przypadkiem. Publikacja ta wyraża moje prywatne zdanie na ten temat.

Artykuł o nazwie „Wdepnęłam w jabłko. Kupiłam właśnie iPhone’a i czuję, że to początek” opublikowany został wczoraj i od początku budził bardzo mieszane opinie wśród czytelników. Nie pozostaje nam w takim razie nic innego jak przyjrzeć się temu dziełu. Zacznijmy od samego początku.

„W końcu kupiłam iPhone’a. Dlaczego? Bo mogłam sobie na to pozwolić.”

Myślę, że nie jest to zbyt dobre zdanie do rozpoczęcia artykułu. W moim odczuciu od tego momentu autorka nasuwa swoje prywatne zdanie na temat tego, że urządzenia Apple’a powstają dla nielicznych i zamożnych osób. A to jest oczywiście nieprawda, bo najnowszego iPhone’a można spokojnie kupić za 3000 zł. Owszem, jest to sporo, ale dla większości Polaków jest to osiągalny pułap finansowy. A nawet jeśli nie, to zawsze można zdecydować się na telefon w abonamencie.

„iPhone z jednej strony jest popularnym telefonem, a z drugiej jest coś takiego w urządzeniach tej marki, jakby same w sobie były biletem do lepszego, bardziej elitarnego świata.”

To zdanie uważam już za lekkie przegięcie. Jeżeli ktokolwiek uważa, że posiadanie takiego, a nie innego telefonu automatycznie zmieni jego pozycję na bardziej elitarną, to jest w ogromnym błędzie. I naprawdę powinien się chwilę zastanowić nad swoją opinią.

„Telefonów z systemem Android są tysiące, iPhone, choć jest wiele dostępnych modeli na rynku, jest tylko jeden. Łapiecie to?”

Absolutnie nie. W tym momencie pani Joanna Tracewicz zmieniła jedną z największych zalet Androida w wadę. Według mnie powinno to być dokładnie na odwrót – telefonów z Androidem są setki tysięcy, co jest ogromnym plusem, bo mamy wybór pomiędzy różnymi półkami cenowymi, modelami i producentami. A iPhone jest jeden i jesteśmy skazani na wizję pracowników korporacji z Cupertino.

„(…) iPhone rzeczywiście umożliwia skorzystanie z różnych tzw. pierdółek, które dają frajdę, jak np. szybka i totalnie intuicyjna możliwość edycji przesyłanego zdjęcia czy screena.”

Cztery słowa – Google Now on Tap. Na dziesiątkach tysięcy urządzeń.

„Najpierw wspomnę o plusach. Mam lepszy ekran.”

Przykro mi. Przepraszam, ale ten argument mnie zaintrygował. Lepszy ekran – przecież to jest pojęcie tak względne, jak chociażby zdanie „Mam lepszy obiad niż wczoraj”. Lepszy ekran od czego? Z jakiego telefonu pani Jonna korzystała przed zmianą? Mój największy zarzut wobec tego artykułu to brak merytorycznych treści takich jak, chociażby porównanie specyfikacji technicznych. Jak można bazować artykuł na temat tego, czy warto kupić dany telefon wyłącznie na subiektywnej opinii bez żadnych faktów?

Dane telefonu Apple iPhone 7

„Mogę korzystać z iMessage.”

Aplikacja fajna, ale tylko dla użytkowników iOS’a. My mamy na przykład Messengera, WhatsApp’a itp.

„Mogę bez problemu kopiować linki z paska adresu, co w Androidzie w moim telefonie było problemem.”

W tym momencie zaczęło się robić dziwnie. Kopiowanie linków z paska adresu na Androidzie jest naprawdę proste – wystarczy przytrzymać palec na linku i wybrać opcję Kopiuj. Nie mam pojęcia, co tu mogło być problemem, ale być może po prostu coś nie działało. Pani Joanno, proszę pamiętać – Android pozwala na kopiowanie linków z paska adresu.

„Mogę korzystać z chmury wspólnie z rodziną, na którą przesyłamy sobie zdjęcia, a także z kupionych już aplikacji w ramach Rodziny. Mam Apple Music za darmo przez 3 miesiące, a potem koszty rozdzielę w ramach Rodziny.”

Przykro mi, ale my to wszystko mamy. Google Photos z nieograniczoną ilością miejsca na zdjęcia, grupa rodzinna w Google Play. A zamiast Apple Music mamy Spotify lub Google Play Music – obie usługi pozwalają na podzielenie kosztów między członków rodziny.

„Telefon działa szybciej i szybciej się ładuje. Bateria trzyma dłużej.”

Jeszcze raz – merytoryka to podstawa. Jak mogę rzeczywiście stwierdzić, czy iPhone 7 działa szybciej od jakiegoś innego telefonu z Androidem (pewnie jeszcze ze średniej półki) skoro autorka nie podała nawet nazwy tego urządzenia? To samo tyczy się baterii.

„Te same aplikacje na iOS zajmują mniej, niż ich wersje na Androida. Mój poprzedni telefon miał 32 GB pamięci, podobnie jak iPhone 7, którego kupiłam. Po 1,5 roku zaczęło mi na moim starym telefonie brakować miejsca. Teraz mam zainstalowane te same programy, a nawet więcej, zdjęć już też trochę zrobiłam i dalej mam ponad 17 GB wolnej pamięci.”

Osobiście uważam, że miejsce jest po to, żeby je zajmować, bo bez sensu, żeby po prostu było. Również nie spodobało mi się pierwsze zdanie i sprawdziłem to. Na moim telefonie (Nexus 5X, Android 7.1.1) aplikacja Facebooka zajmuje 356 MB wraz z danymi (sam plik .apk zajmuje 161 MB). Jak podaje Appstore, Facebook na iOSa zajmuje 381 MB. W przybliżeniu wychodzi na to samo, więc jest to naprawdę nietrafiony argument. Podobnie jest z innymi aplikacjami – wystarczy wyczyścić cache i wracają do swojego normalnego rozmiaru.

„I wiecie co? Wiem, że prawdopodobnie za rok, maksymalnie dwa lata będę musiała zmienić laptopa. Już teraz, chociaż ceny są horrendalne, zastanawiam się czy nie wybiorę Maca.”

I życzę powodzenia, bo to właśnie synchronizacja jest jedną z największych zasług Apple. A nie logo z tyłu obudowy.

I to by chyba było na tyle. Drodzy redaktorzy, mam do was jedną prośbę – jeśli publikujecie artykuł, w którym przekonujecie swoich czytelników do wyższości telefonów jednej firmy do urządzeń tej drugiej, to nie bazujcie ich tylko na opiniach w stylu „produkt x jest fajny”. Podajcie sensowne argumenty oraz wystarczającą ilość danych do ich potwierdzenia, a wtedy wszyscy będą zadowoleni.

Wszystkie cytaty w tym tekście pochodzą z artykułu „Wdepnęłam w jabłko. Kupiłam właśnie iPhone’a i czuję, że to początek”, który opublikowany został na portalu Spidersweb.pl 14 kwietnia 2017 roku.
Zezwala na to prawo cytatu (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Rozdział 3, Oddział 3, Artykuł 29): „Wolno przytaczać w utworach stanowiących samoistną całość urywki rozpowszechnionych utworów oraz rozpowszechnione utwory plastyczne, utwory fotograficzne lub drobne utwory w całości, w zakresie uzasadnionym celami cytatu, takimi jak wyjaśnianie, polemika, analiza krytyczna lub naukowa, nauczanie lub prawami gatunku twórczości.”

Advertisements

4 myśli na temat “Ocena niedawnego artykułu SpidersWeb, czyli problem z dzisiejszymi publikacjami na temat technologii

  1. Przecież SW to blog, więc mogą sobie takie pierdy produkować. A stary przepuscił, bo wiedział dobrze że będzie shitstorm i mu artykuł klików nabije. Tego typu witryny to już dawno technologiczny pudelek, oderwany od rzeczywistości. Jedna rada – podchodzić z dystansem…

    Lubię to

  2. Kompletnie Pan nie zrozumiał cytowanego artykułu, w związku z czym cała ta polemika jest bez sensu. No ale rozumiem ze striggerowało Pana, że ktoś woli inny OS niż Pan i za wszelką cenę próbuje Pan udowodnić, że ten ktoś powinien jednak woleć inny.

    Lubię to

    1. Nie zrozumiałem, bo według mnie był bezsensowny. Proszę zauważyć, że nie „striggerowalo” mnie to, że autorka wolała inny system tylko sposób przekonywania nas do tego – nie zastosowała ona żadnych sensownych argumentów, które mogłby świadczyć o wyższości iPhone’ów, które są „przepustką do bardziej elitarnego świata” od zwykłych smartfonów. Pozdrawiam.

      Lubię to

  3. Joanna zajmuje się normalnie opisywaniem seriali i filmów. Więc naturalnie używa subiektywnych argumentów. Apple to raczej prestiż i tyle. Pokazujesz ludziom przepłaciłem za telefon bo mnie na to stać.
    Tak samo z złotym zegarkiem Nowaka.
    Gdyby smartwache były pozłacane, drogie i ładne to by się przyjęły na rynku. Bo prawdę mówiąc zegarek dzisiaj to tylko ozdoba, taka biżuteria.

    Lubię to

Skomentuj ten post

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s