Do sieci wyciekło dużo informacji na temat Lenovo Moto M – zobaczcie je tutaj.

motorola-moto-m-press22

Motorola (a raczej już Lenovo) Moto M to kolejny mid-endowy telefon od tej chińskiej korporacji. Urządzenie to jest dość ciekawym modelem, gdyż za przyzwoitą cenę oferować będzie dość mocne podzespoły oraz metalową obudowę i skaner linii papilarnych. Poniżej przedstawiam wam specyfikację techniczną smartfona oraz prezentuję kilka zdjęć i renderów.

Czytaj dalej „Do sieci wyciekło dużo informacji na temat Lenovo Moto M – zobaczcie je tutaj.”

Reklamy

Android N prawdopodobnie zmieni design przycisków nawigacyjnych.

Google znane jest z tego, że nie ujawnia wszystkich ciekawych informacji od razu, a robi to stopniowo, przez co proces ten jest jeszcze bardziej ekscytujący. Gwoli przypomnienia – premiera Androida N planowana jest na koniec wakacji tego roku. Dzisiaj, dzięki redaktorom strony Android Police, mogliśmy dowiedzieć się, że prawdopodobnie planowane jest gruntowne odświeżenie paska nawigacyjnego Androida.

Czytaj dalej „Android N prawdopodobnie zmieni design przycisków nawigacyjnych.”

Bliżej Androida M #8 – modyfikacje interfejsu głośności, tryb „nie przeszkadzać”.

Android L był bez wątpienia największą aktualizacją systemu z zielonym robotem od czasów Ice Cream Sandwich. Niestety, oprócz wielu nowości i innowacji dodał także kilka błędów i tzw. „głupotek technicznych”. Na szczęście, powstaje Android M, którego rolą jest przede wszystkim załatać to, co popsuł jego poprzednik.

Podczas konferencji na Google I/O, firma pokazała udoskonalone menu dostosowania głośności oraz tryb „nie przeszkadzać”, od dawna znany już z wielu nakładek producentów. Jak możecie zauważyć na zdjęciu powyżej, naciśnięcie przycisku głośności od teraz przenosi Was do uproszczonego menu, a naciśnięcie strzałki otwiera to powiększone. Zawiera ono osobne paski dostosowania głośności dla alarmów, powiadomień i aplikacji.

Nie są to duże zmiany w systemie, ale znacznie polepszają odczucia związane z jego użytkowaniem.

Kolejną zmianą, na którą nie zwracano zbyt dużej uwagi był tryb „nie przeszkadzać”. Pomimo tego, że został on już wprowadzony do życia w Androidzie Lollipop, to wymagał poprawek, które dodał dopiero M. Jedną z ciekawych funkcji jest tryb, który pozwala osobom na ominięcie blokady połączeń, jeżeli zadzwonią kilkakrotnie w ciągu 15 minut.

Tryb ten posiada także kilka predefiniowanych ustawień, takich jak między innymi weekendowy czy nocny.

Co sądzicie o tych zmianach?

Źródła zdjęć
Androidauthority

Bliżej Androida M #7 – zmiany na ekranie blokady, odinstalowywanie aplikacji z głównego ekranu.

Podczas pierwszej cześci serii „Bliżej Androida”, omówiliśmy zmiany, które czekają menu aplikacji. Teraz, gdy nie nagli mnie już czas postaram się omówić kilka pokrewnych zmian, które czekają launcher Google.

Pierwszą ze zmian jest nowy system usuwania aplikacji. We wcześniejszych wersjach Androida, aplikacje można było odinstalować tylko za pomocą menu aplikacji lub ustawień. Teraz, wraz z wersją M wszystko się zmienia – aplikacje można usuwać nawet za pomocą ekranów głównych, po prostu przeciągając jej ikonę na odpowiednie pole.

Ekran blokady także doczekał się stosownej aktualizacji. W jego poprzednich wersjach użytkownicy mieli do wyboru dwie opcje – telefonu (za pomocą którego wykonywało się połączenia) i aparatu (który uruchamiał aparat fotograficzny). Od wersji M, przycisk telefonu został zastąpiony przez mikrofon (który uruchamia usługę Google Now). Za jego pomocą można wykonywać wszystkie operacje, które są obsługiwane przez system Now, jednak niektóre z nich wymagają odblokowania urządzenia. Oczywiście połączenia alarmowe ciągle są dostępne – skrót do nich znajduje się na ekranie do wpisania hasła.

Nie są to duże zmiany, ale pomagają utrzymać Androida w ładzie i porządku. Jak Wam się podobają?

 

 

Bliżej Androida M #6 – od teraz Android umożliwia przenoszenie aplikacji na kartę SD.

Google nie jest znane z dobrej współpracy swojego systemu z kartami Micro-SD – na szczęście w Androidzie M zostanie to poprawione.

Jedną z rzeczy, która najbardziej zaciekawiła dziennikarzy na Google I/O, była informacja o ASD (skrót od Adoptable Storage Devices). Ale co to oznacza dla użytkownika? Okazuje się, że wiele, bo Google powoli przestaje postrzegać karty Micro-SD jako pamieć tylko dla multimediów. Dzięki ASD Android będzie w stanie dostosować kartę tak, jakby była to jedna z wewnętrznych pamięci, dzięki czemu możliwe będzie przenoszenie aplikacji i ich danych na taki nośnik. Haczykiem jest to, że takim sposobem nie będzie można przenosić danych pomiędzy urządzeniami, ponieważ karta Micro-SD będzie szyfrowana.

Możliwość przenoszenia aplikacji na inne nośniki od dawna jest już znana użytkownikom systemów z nakładką producenta czy tym, którzy posiadają telefon z uprawnieniami roota. Jak widać, Google próbuje dostosować się do producentów – jeżeli oni posiadają funkcje, które podobają się użytkownikom to czemu nie miałyby się one znaleźć w „czystym” Androidzie?

Oprócz funkcji przenoszenia aplikacji na kartę Micro-SD, gigant internetowy zaadaptował także do swojego systemu lepszą obsługę USB OTG (skrót od On-The-Go).

Co sądzicie o tej zmianie?

Bliżej Androida M #5 – obsługa wielu aplikacji na jednym ekranie.

Nie tak dawno temu, w kodzie Androida została odkryta część, która odpowiada za pracę z wieloma aplikacjami na raz. Pomimo tego, że wielu użytkowników tego systemu pracowało już w takim trybie (nakładka, customowy system itp) to fani „czystego” Androida musieli na tą funkcję długo czekać. Wygląda na to, że było warto.

Zanim jednak poddacie się zachwytowi, to należy dodać, że jest to bardzo wczesna wersja tej funkcji. Jest ona tak eksperymentalna, że nie można jej domyślnie uruchomić przez ustawienia dla programistów – aby w ogóle się pojawiła należy edytować plik build.prop, by zmienić typ użytkownika na „userdebug”.

Jak widać na powyższym zrzucie ekranu, funkcja ta pozwala podzielić ekran na dwie cześci i w każdej z nich wyświetlić odrębną aplikację. Otwarte programy można zamykać poprzez naciśnięcie przycisku (x), który znajduje się w lewym rogu ekranu. Oprócz tego Android zapyta Was o wybór typu wyświetlania (do wyboru są trzy różne tryby).

Multi-wątkowość jest z pewnością jednym z wielu rzeczy, o które od dawna prosiliśmy twórców Androida. Niestety jest to jeszcze ekspermentalna funkcja i nie sądzę, aby znalazła się w najnowszej odsłonie systemu z zielonym robocikiem (jako stabilna opcja).

Co sądzicie o tej funkcji?

Źródło zdjęć:
Androidauthority

Bliżej Androida M #4 – Google planuje regularne aktualizacje dla ich najnowszego systemu.

Niedawno Google oznajmiło, że planuje stworzyć harmonogram aktualizacji, dla deweloperów i użytkowników. Jego pierwowzór możecie zobaczyć powyżej.

Specjalnie dla Androida M, firma planuje wydawać comiesięczne aktualizacje, które będą bazowane na opiniach testerów. Oznacza to, że w trakcie trwania testów wiele może się zmienić, a system może trafić do nas w zupełnie innej formie niż dotychczas. Działania firmy są ewidentnym kontrastem do sytuacji z zeszłego roku, kiedy to Android L praktycznie niczym nie różnił się w finalnej wersji od tej przedpremierowej (pomimo, że upłynęło prawie pół roku!).

Kilka dni temu w programie „Co nowego w Androidzie?”, Chet Haase wyjaśnił na czym będą polegać te aktualizacje. Dodał także, że pierwsza z nich pojawi się pod koniec czerwca. Data premiery Androida M została ustalona na trzeci kwartał 2015 roku.

Jak Wam się podoba taki pomysł?

 

Bliżej Androida M #3 – ignorowanie oszczędzania baterii.

Podczas zapowiedzi Androida M, Google podkreślił, jak wielką rolę będzie grała optymalizacja zużycia baterii w ich nowym systemie. Szczególną rolę nadali nowej fukcji, czyli tzw. trybowi drzemki. Polega on na tym, że jeżeli dane urządzenie nie było używane przez dłuższy czas, to Android automatycznie wprowadza go w „tryb głębokiego uśpienia”. Niedawno otrzymaliśmy kolejną ciekawą funkcję dotyczącą baterii – ignorowanie oszczędzania energii.

Jak widać na zrzucie ekranu powyżej, funkcja ta jest dostępna do włączenia w ustawieniach baterii. Przypuszczalnie, po jej uruchomieniu należy wyznaczyć aplikacje, dla których funkcja oszczędzania energii będzie ignorowana – oznacza to pełną wydajność w tych programach. Oczywiście zużycie baterii będzie także większe.

Niestety są to tylko spekulacje – gigant internetowy nie podał jeszcze dokładnego zastosowania tej opcji. Jeżeli pojawią się nowe informacje na ten temat, to na pewno zostaniecie o nich przeze mnie poinformowani.

Jak podoba Wam się ta opcja?

 

 

 

Bliżej Androida M #2 – od teraz Google umożliwia nam edycję i usuwanie ikon z panela szybkiego dostępu.

Teraz, kiedy czas na urlopie wolniej płynie, miałem okazję zapoznać się bliżej z Androidem M. Muszę dodać, że ta wersja wygląda naprawdę przyjemnie – nawet pomimo tego, że jest to jeszcze wczesny build. Dwa dni temu przyjrzeliśmy się już wcześniejszym zmianom (możliwość ustawienia predefiniowanych motywów, polepszenie menu aplikacji). Dzisiaj pod lupę weźmiemy dostosowanie paska szybkiego dostępu.

Jak zwykle, nowe opcje muszą zostać włączone w ustawieniach dla deweloperów – w angielskiej wersji systemu zwą się „system UI tuner” i umożliwiają edycję i usuwanie elementów z paska szybkiego dostępu. Oznacza to, że wszystkie ikonki (np. Wi-Fi, Bluetooth itp) mogą zostać usunięte i/lub zamienione na inne. Oczywiście usunięte ikonki ciągle są dostępe do użytku, więc zmianę tą można porównać do widgetów.

W Androidzie M zadaniem Google nie jest już całkowita zmiana doświadczeń płynących z użytkowania systemu (to zrobił już Lollipop), a polepszenie ich. Są to małe zmiany, aczkolwiek dzięki właśnie takim modyfikacjom Androidzie może rosnąć i stawać się jeszcze lepszy.

Co sądzicie o tej opcji?

Źródła zdjęć:
Androidauthority

Bliżej Androida M #1 – motywy i ulepszone menu aplikacji.

Teraz, kiedy Android M został oficjalnie ujawniony przez Google i pojawiły się pierwsze screenshoty, każdy z nas próbuje dowiedzieć się jakie funkcje posiadać będzie nowa odsłona popularnego systemu. W pierwszej części „Bliżej Androida M” przedstawię Wam dwie ważne zmiany w systemie – motywy i polepszone menu aplikacji.

W najnowszej odsłonie pojawiła się nowa opcja – zmiana motywu systemu. Do wyboru są dwa motywy, biały i czarny. Ten pierwszy jest oczywiście ustawiony domyślnie. Jak widać na zdjęciach powyżej, ciemny motyw nie wpływa na kolor menu aplikacji, cień powiadomień czy jakąkolwiek inną część systemu. Gdzie znajduje się wyżej wymieniona opcja do zmiany wyglądu? Co ciekawe, jest ona ukryta w opcjach dewelopera. Nie wiadomo czy Google udostępni tą funkcję w bardziej przystępnej formie – miejmy nadzieję, że tak.

Kolejną rzeczą, na którą warto zwrócić uwagę jest lista aplikacji. Aplikacje od teraz sortowane są alfabetycznie, dzięki czemu znalezienie szukanego programu nie będzie wymagało już przeczesywania wielu ekranów. Dodatkowo, najczęściej używane aplikacje są umieszczone na górze, ponad listą.

I to by było na tyle! Mam nadzieję, że pomysł na taką serię się Wam spodobał. Co sądzicie o zmianach wprowadzonych do Androida?

Źródła zdjęć
Android Authority