Poradnik #17 – jak wyłączyć Mój Dzień i zmniejszyć ilość reklam w aplikacji Facebook Messenger?

facebook-messenger

Messenger to szalenie popularny komunikator, który pozwala na komunikację ze znajomymi, którzy korzystają z Facebooka i można to stwierdzić nawet po liczbach – do tej pory zainstalowano go na ponad miliardzie urządzeń z Androidem, a liczba ta ciągle rośnie. Niestety ostatnio twórcy tej aplikacji dodają do niej naprawdę sporo nieprzydatnych dla użytkowników rzeczy, takich jak, chociażby Mój Dzień (nieudolna kopia funkcji Snapchata) oraz reklamy. Nie martwcie się jednak – Android naprawdę nie ma dla nas tajemnic i w tym poradniku pokażę Wam jak pozbyć się tych niechcianych funkcji z Messengera. Poniżej przedstawię Wam dwie różne metody – dla użytkowników bez roota i z rootem, więc to, z jakiej skorzystacie, będzie zależeć tylko od Was samych. Czytaj dalej „Poradnik #17 – jak wyłączyć Mój Dzień i zmniejszyć ilość reklam w aplikacji Facebook Messenger?”

Reklamy

Reklamy na Facebooku będą mniej podatne na AdBlocka.

Blokowanie reklam jest dużym problemem dla wszystkich stron w Internecie, nieważne czy dużych, czy małych. Doskonale wie o tym Facebook – większość jego zarobków pochodzi właśnie z reklam. Teraz internetowy gigant wypowiada wojnę AdBlockerom na poważnie. Chce, aby nie mogły one rozróżnić treści sponsorowanych od tych, które pojawiają się na stronie głównej użytkownika.

Czytaj dalej „Reklamy na Facebooku będą mniej podatne na AdBlocka.”

YouTube potwierdza płatną subskrypcję, która usunie reklamy.

Większość użytkowników serwisu YouTube już przyzwyczaiło się do reklam, które są wyświetlane przed filmami i zazwyczaj trwają od 5 do 10 sekund. Mimo, że większość osób potulnie czeka na koniec reklamy, aby móc obejrzeć wyczekany materiał, to na pewno znajdą się także tacy, którym nie podobała się ta opcja. Od dzisiaj użytkownicy serwisu z drugiej, wymienionej kategorii mogą mieć powód do radości – Google wprowadza możliwość usunięcia tych reklam za pomocą miesięcznej subskrypcji. Oczywiście płatnej.

YouTube już zaczęło przygotowywać użytkowników i twórców do wprowadzenia płatnej subskrypcji.


W przeszłości pojawiało się wiele plotek na ten temat, ale nie można było brać ich w 100% na poważnie. Dzisiaj to się zmienia, gdyż informacja pochodzi z zaufanego źródła – od pracowników Google’a. Dodatkowo dzisiaj wiele osób, które prowadzą kanał na YouTube, który cieszy się popularnością otrzymali następującą wiadomość e-mail:

Witamy.

Widzowie lubią mieć wybór. Nie tylko chcą oglądać wybrane przez siebie filmy w miejscu i czasie, które im odpowiadają, korzystając z wybranych przez siebie urządzeń, ale także chcą, by funkcje YouTube były tworzone specjalnie z myślą o ich potrzebach. W ciągu ostatnich kilku miesięcy wprowadziliśmy ogromne zmiany, aby udostępnić im nowe możliwości. Gdy zaprosiliśmy setki tysięcy użytkowników do korzystania z YouTube Music Key w wersji beta, okazało się, że był to strzał w dziesiątkę. Z równie entuzjstycznym przyjęciem spotkała się aplikacja YouTube dla dzieci, która oferuje rodzinom łatwiejsze i bezpieczniejsze oglądanie filmów. W ciągu niecałego miesiąca została ona zainstalowana ponad dwa miliony razy.

Teraz przymierzamy się do kolejnego kroku, dzięki któremu użytkownicy zyskają jeszcze więcej możliwości wyboru – zamierzamy zaproponować im wersję YouTube, z której za miesięczną opłatą będą mogli korzystać bez reklam. Stworzenie nowej usługi subskrypcyjnej da też twórcom nowe źródło przychodów, które uzupełni rosnące przychody z reklam.

Co dalej?

Wprowadzenie nowej usługi wymaga zaktualizowania warunków umowy z Tobą. Można to zrobić w panelu Studia tworców. Niektórzy twórcy na pewno pamiętają podobną procedurę aktualizacji umowy, która miała miejsce trzy lata temu, gdy zaczynaliśmy rozprzestrzenianie i monetyzowanie treści na urządzeniach mobilnych. Obecnie wyświetlenia filmów na urządzeniach mobilnych stanowią ponad połowę łącznego czasu oglądania, a przychody z nich wzrosły w zeszłym roku o 200%. Wierzymy, że zmiany, z którymi wiąże się ta aktualizacja warunków, spodobają się Twoim odbiorcom i pozwolą Ci korzystać z zupełnie nowego, dodatkowego źródła przychodów, podobnie jak miało to miejsce trzy lata temu. Wkrótce otrzymasz od nas powiadomienie. Prosimy o zapoznanie się z nim i podzielenie się z nami swoją opinią.

Ten rok będzie wyjątkowy dla YouTube. Zamierzamy wkroczyć na zupełnie nowe obszary, kierując się dwoma podstawowymi celami – dawaniem odbiorcom możliwości wyboru, których pragną, i oferowanie partnerom możliwości zarabiania, których potrzebują. Wierzymy, że dzięki bliskiej współpracy z Tobą uda nam się to osiągnąć.

Zespół YouTube.

Utrzymanie tak dużego serwisu nie jest łatwym zadaniem, nawet dla giganta internetowego.


Subskrypcja wejdzie w życie 15 czerwca 2015 roku i będzie opcjonalna, co oznacza, że dalej za darmo będzie można korzystać z serwisu YouTube. Na razie Google oficjalnie nie podał ceny subskrypcji, ale szacowana kwota dla mieszkańców Stanów Zjednoczonych to 10 dolarów, czyli około 37 zł. Auć.

Jakie są jednak powody wprowadzenia tak radykalnego środka przez YouTube? Okazuje się, że może być ich wiele.

Po pierwsze, Google na YouTube praktycznie nie zarabia, bo zysk z tej usługi to tylko 6% rocznych wpływów z reklam. Po drugie, w Internecie pojawia się coraz więcej serwisów, których zadaniem jest konkurować z internetowym gigantem, takich jak choćby Twitch, Vessel, Vimeo lub Facebook.

Każda moneta ma jednak dwie strony – jak się okazuje na subskrypcji zyskają także twórcy materiałów. Do tej pory zarabiali oni tylko i wyłącznie na reklamach. Od 15 czerwca będą mieli możliwość wybierania spośród dwóch opcji – reklam i subskrypcji. W przypadku pierwszej kategorii, Google zapłaci twórcom 55% ich przychodu z reklam. Netto. Jeżeli jednak twórca zdecyduje się na zysk z subskrypcji, to otrzyma dodatkowe 55% przychodów, które będą wyliczane na podstawie liczby wyświetleń i czasu oglądania materiału wideo.

A co z AdBlockiem?


AdBlock pozostaje w tej kwestii zasadnicznymm problemem – po co użytkownik ma opłacać subskrypcję, skoro może za darmo zainstalować dodatek do przeglądarki, który zablokuje niechciane reklamy? Google przewidział to pytanie i przygotował dwie dodatkowe funkcje dla użytkowników, którzy będą opłacali subskrypcję.

Pierwszą z nich jest zapisywanie filmów offline. Wystarczy po prostu wejść w dany film i wybrać opcję zapisania go w pamięci urządzenia, aby oszczędzić na transferze danych. Czy jest to jednak tak ważna funkcja, żeby zacząć opłacać abonament, skoro filmy pobierać można za pomocą wielu innych darmowych narzędzi?

Drugą z opcji jest dostęp do materiałów, tylko dla płacących subskrypcję. Domyślnie opcja ta będzie wyłączona, ale to twórca może zdecydować, czy chce podjąć się tak radykalnego kroku, skoro może spowodować to spadek oglądalności filmów? Nie sądzę, gdyż użytkownicy po prostu przesiądą się na inny kanał.

Google nie odkrył jeszcze swoich wszystkich kart, więc czas pokaże co się jeszcze zmieni. Jak na razie płatna subskrypcja pozostaje bardzo kontrowersyjnym środkiem.

Źródła zdjęć:

YouTube Logo