Samsung Galaxy S8 dostępny będzie w dwóch wersjach, obie będą miały zakrzywiony ekran.

Samsung Galaxy S7
Karlis

Telefony z serii Galaxy od jakiegoś czasu dostępne były w dwóch wariantach – ze „zwyczajnym” ekranem oraz z zakrzywionym. Jak informuje serwis Korea Herald, Samsung planuje porzucić ten pierwszy wariant „galaktycznych” urządzeń. Galaxy S8 ma pojawić się na rynku wyłącznie w wersji Edge.

Czytaj dalej „Samsung Galaxy S8 dostępny będzie w dwóch wersjach, obie będą miały zakrzywiony ekran.”

Reklamy

Samsung Galaxy S8 – znamy nazwę kodową oraz rozdzielczość ekranu.

samsung-boot
technobezz

Samsung Galaxy S7 dopiero co pojawił się na rynku, a już rozpoczęły się przecieki na temat jego następcy. Nic dziwnego – nadchodzący flagowiec Samsunga będzie czymś, na co warto będzie rzucić okiem. Nazwa kodowa tego urządzenia to „Project Dream”, co jest dość oczywistym nawiązaniem do projektu Daydream VR od Google, dzięki któremu internetowy gigant chce wspierać rozwój wirtualnej rzeczywistości na telefonach i tabletach z Androidem. Koreański producent chce się również wybić na specyfikacji swojego nowego flagowca – pomimo tego, że minimalna rozdzielczość ekranu dla Daydream VR to Full HD, to Samsung celuje w wyświetlacz 4K.

Czytaj dalej „Samsung Galaxy S8 – znamy nazwę kodową oraz rozdzielczość ekranu.”

Poradnik #10 – jak zapisywać snapy bez informowania znajomego?

14-10-13_snapchat_photo_leak-1840x814
ignitesocialmedia

Snapchat to popularny program, który używany jest głównie przez młodych ludzi. Pozwala on swoim użytkownikom na wysyłanie zdjęć, filmów i wiadomości tekstowych do znajomych. Jest jednak pewien haczyk – wysłane multimedia znikają po pewnym czasie, a czas ten jest ustalany przez nadawcę. Wiele osób próbowało uwiecznić zdjęcia wysyłane przez przyjaciół poprzez wykonywanie zrzutu ekranu – niestety, po takiej operacji Snapchat powiadamia znajomego o zapisaniu jego obrazka. W tym poradniku przedstawię wam dwa proste sposoby, które pozwolą wam na zapisywanie snapów od swoich znajomych bez ich wiedzy.

Czytaj dalej „Poradnik #10 – jak zapisywać snapy bez informowania znajomego?”

AMOLED nareszcie wygrał z ekranami LCD pod względem ceny.

androidpit-samsung-galaxy-s7-edge-13-w782
AndroidPit

Na rynku urządzeń mobilnych od lat panowało starcie między ekranami LCD i AMOLED. Przewagą tych pierwszych była oczywiście cena, a tych drugich cała reszta. Teraz sytuacja się zmieniła – producent ekranów z serii AMOLED nareszcie zaoferował dużym firmom niższe ceny niż konkurencja, która – jakby nie patrzeć – produkuje lepsze podzespoły. Ceny podane w tym artykule dotyczą wyłącznie samego ekranu, bez digitizera.

Dokładnie dwa lata – tyle zajęło producentom AMOLED’ów obniżenie cen z 250 zł za wyświetlacz do niecałych 55 zł. Aktualna rynkowa cena za 5 calowy ekran LCD to około 56 zł (14.60$), a cena wyświetlaczy AMOLED waha się od 54 do 55 złotych. Jeszcze kilka miesięcy temu te same podzespoły kosztowały odpowiednio 60 zł (za LCD) i 65 zł (za AMOLED). Różnica jest więc znaczna.

manufacturering
Wykres spadku cen wyświetlaczy AMOLED

Niestety firmy odpowiedzialne za produkcję nie podają informacji na temat cen innych typów wytwarzanych wyświetlaczy. Możemy więc się tylko domyślać ile kosztuje wytworzenie (najpopularniejszego obecnie) wyświetlacza Full HD.

Co to oznacza dla użytkowników? Przede wszystkim to, że w przyszłości AMOLED powinien stać się domyślnym wyświetlaczem, który będzie montowany w telefonie. Plusami tego typu ekranów jest przede wszystkim grubość, większa jasność, lepsze wyświetlanie kolorów oraz to, że są bardziej energooszczędne.

Źródło informacji: AndroidAuthority

 

Co wprowadza Android 6.0? Lista najciekawszych zmian i nowych funkcji.

 

android-marshmallow
Mobilemag

Na pewno wiele osób z Was zadaje sobie pytanie – „Kiedy mój telefon/tablet otrzyma aktualizację do Androida 6.0 Marshmallow”. W tym wypadku ważniejsze jest pytanie „Czy w ogóle dostanie”. Sprawdzić to możecie tutaj, gdzie wypisałem dla Was wszystkie urządzenia, które takową wersję systemu od Google’a dostaną.

W porównaniu do Lollipopa, zmiany w najnowszej wersji Androida były znikome. Jednak poprawie uległo dość dużo funkcji, a także kilka zostało dodanych. Co dokładnie? Zapraszam Was do przeczytania tego spisu funkcji, które dodał Marshmallow.

App Drawer


Jedną z pierwszych zmian jakie da się zauważyć w Androidzie 6.0 jest właśnie lista aplikacji w systemie. Nowa wersja porzuca horyzontalne ułożenie aplikacji przez co lista stała się przesuwalna wyłącznie w pionie, podobnie jak to wyglądało na urządzeniach HTC. Zmiana ta znacznie przyspiesza wyszukiwanie i umożliwia na alfabetyczne sortowanie programów.

Wystarczy przeciągnąć pasek nawigacji z prawej strony okna aby szybko przejechać na sam koniec listy. Dzięki takiej zmianie wygląd aplikacji zgrywa się z innymi programami Google’a, takimi jak chociażby Kontakty. A najlepsze w tym wszystkim jest to, że funkcja ta rzeczywiście świetnie działa.

Dodatkowo, jeżeli nie lubicie męczyć się z własnoręcznym wyszukiwaniem danej aplikacji to wystarczy, że użyjecie wbudowanej wyszukiwarki programów, którą możecie zlokalizować na samej górze listy. Pod nią znajdą się także cztery najczęściej używane przez Was programy.

Delikatne zmiany w ekranie blokady


 Ekran blokady wygląda niemal identycznie jak w poprzedniej wersji systemu. Jedyną zauważalną zmianą jest to, że Google zastąpiło jeden z dwóch skrótów szybkiego dostępu – od teraz zamiast aplikacji Telefonu znajdziecie tam skrót do komend głosowych Google Now.

Praktycznie brak zmian na ekranie głównym


Android 6.0 Marshmallow nie wprowadza praktycznie żadnych znaczących zmian dla ekranu głównego urządzenia. Pasek wyszukiwania Google wciąż jest podczepiony na górze ekranu. Zaktualizowana została kolorystyka ikon aplikacji, od teraz są bardziej jaskrawe. Zmiany dotknęły także Sklepu Play, który drastycznie zmienił swoją stylistykę.

Reasumując, jest to po prostu typowy Launcher Google Now, który możecie pobrać na swoje dowolne urządzenie ze Sklepu Play. Przesuwając palcem w lewo znajdziecie się w aplikacji Google Now, a nowe ikony i widgety dodawać możecie z prawej strony głównego ekranu.

Pasek powiadomień


Pasek powiadomień to jedna z ważniejszych części systemu Android. Umożliwia on dostęp do – jakżeby inaczej – powiadomień, a także do skrótów niektórych ustawień w telefonie, takich jak choćby WiFi, Bluetooth, głośność, GPS. Pomimo tego, że w Lollipop’ie Google znalazło świetne rozwiązanie na utrzymywanie tej przestrzeni w zorganizowanej formie, to w Marshmallow’ie zostało to nawet ulepszone.

Wystarczy przesunąć palcem od góry ekranu w dół by wyświetlić powiadomienia. Można je następnie otworzyć lub wyczyścić. Po ponownym przesunięciu palca w dół wyświetli się menu szybkich ustawień. Jeżeli przesuniecie za to dwoma palcami, to automatycznie otworzy się menu szybkich ustawień.

Dodatkowo zmianie uległ wygląd przycisku „wyczyść”, który usuwa wszystkie powiadomienia.

Google Now on Tap


Uwaga: Google Now on Tap działa wyłącznie, jeżeli domyślnym językiem urządzenia jest język angielski.

Google Now on Tap to jedna z tych funkcji, na której Google skupiło się najbardziej podczas prezentacji. Dzięki niej, wystarczy przytrzymać przycisk „home” podczas przeglądania… czegokolwiek, a wyszukiwarka pokaże nam informacje na ten temat. Może to być na przykład nazwa miejsca w Mapach Google’a czy piosenka w Spotify – aplikacja poradzi sobie ze wszystkim.

Warto dodać, że funkcja Google Now on Tap ciągle znajduje się w wersji beta – wsparcie dla innych języków ma pojawić się w przyszłości.

google-now-on-tap-3-840x528

Funkcja Doze


 Jednym z najgorszych przeżyć podczas korzystania z telefonu, jest to, kiedy jego bateria rozładowuje się w momencie gdy go nie używamy. Niektóre modele potrafią tracić nawet kilkanaście procent pojemności akumulatora na godzinę, a to wszystkie przez aplikacje działające w tle. Funkcja Doze została zaprojektowana właśnie po to, aby telefony nie rozładowywały się zbytnio kiedy z nich nie korzystamy.

google-io-2015-dave-burke-doze-3-840x473
AndroidAuthority

Co robi Doze? Wprowadza telefon w stan „głębokiego snu”, czyli z angielskiego „deep sleep”. Dzięki temu aplikacje nie są w stanie pracować w tle non stop, a telefon traci mniej baterii niż zwykle. Według niektórych źródeł, Nexus 5 może wytrzymać nawet kilka dni w stanie czuwania, gdy w tle działa funkcja Doze.

 

Nieaktywne aplikacje trafiają do uśpienia


 Podczas prezentacji, Google nie tylko skoncentrował się na trybie „głębokiego snu”, ale także na usypianiu pojedynczych aplikacji. Dzięki temu, nieaktywne aplikacje trafią do uśpienia i nie będą zajmowały pamięci operacyjnej, która może przydać się innym aplikacjom. W poprzednich wersjach systemu takie programy były po prostu zamykane.

Wsparcie dla skanera linii papilarnych


Co ciekawe, nie tylko Nexus 6P i Nexus 5X obsługuje metodę blokowanie ekranu, jaką jest odcisk palca – cały system został przygotowany do jej obsługi. Wraz z premierą systemu, na stronie Google’a pojawiło się także API, które pozwala producentom telefonów i tabletów z Androidem na przygotowanie tej funkcji dla swoich urządzeń.

Oznacza to, że skanowanie odcisku palca może służyć nie tylko do odblokowywania telefonu czy tableta – deweloperzy aplikacji mogą je także wykorzystać w swoich programach. Przykładem takich działań może być na przykład duże bezpieczeństwo płatności przez PayPala, zabezpieczanie aplikacji bankowych czy prywatnych danych za pomocą jednego skanera.

google_nexus_5x_review_5
PCAdvisor

Android Pay


 Uwaga: Android Pay nie jest aktualnie obsługiwany w Polsce.

Warto wspomnieć, że Android Pay jest jedną z ciekawszych funkcji, która świetnie wykorzystuje skaner linii papilarnych w systemie Android 6.0 Marshmallow. Funkcja została zaprezentowana wraz z najnowszą wersją systemu Google’a i pozwala na płatności za pomocą wszystkich metod obsługiwanych przez Google Wallet. Do aplikacji można także dodać karty płatnicze różnych instytucji finansowych. Program umożliwia też na szybkie płatności za pomocą NFC.

Także w czym aplikacja ta jest lepsza niż zwyczajny Google Wallet? Przede wszystkim jest zintegrowany z systemem, także nie można go już nazywać po prostu aplikacją – nie trzeba jej wcale odpalać podczas płatności! Wystarczy przyłożyć telefon do czytnika i potwierdzić kwotę.

android-pay1-840x472

Przyznawanie uprawnień aplikacjom


 We wcześniejszych wersjach Androida, przy pobieraniu aplikacji należało zaakceptować wymagane przez nią uprawnienia. Nie był to za dobry pomysł – niektóre z nich były nielogiczne i niepotrzebne. W wersji 6.0 wszystko się zmieniło. Od teraz, dopiero po uruchomieniu danego programu może on zażądać poszczególnych uprawnień – a my możemy odmówić. Dodatkowo w ustawieniach można edytować zakres uprawnień danych aplikacji.

Dla pewności, że wszystko będzie działać poprawnie, Google zaimplementowało w systemie funkcję generowania fałszywych danych. Ma to zapobiec błędnemu działaniu starszych aplikacji, kiedy odmówimy im uprawnień. Oczywiście, nie należy przesadzać – jeżeli pobieramy aplikację aparatu, to trzeba nadać jej uprawnienia do używania tej części telefonu.

Linki aplikacji


Jedną z bardziej irytujących rzeczy w Androidzie jest okienko „Otwórz za pomocą”. Teoretycznie, prosi ono tylko o wybranie aplikacji, która ma wykonać daną czynność. W praktyce jednak wyświetlane jest co kilkanaście minut i może doprowadzić do szewskiej pasji.

Dlatego właśnie, w Androidzie 6.0, Google zaimplementowało funkcję „Linki aplikacji”. Dzięki temu, system sam wiedzieć będzie, które linki otwiera dany program, a okienko z prośbą wyboru będzie pojawiać się znacznie rzadziej.

Uproszczony panel sterowania głośnością


Android Lollipop pokazał światu nowe menu zarządzania głośnością. Było ono jednak zbyt skomplikowane i mogło irytować swoją złożonością. Zawierało ono między innymi kilka odmian trybu „cichego”, takich jak choćby „Tylko połącznia priorytetowe” – tryb ten pozwalał na wysyłanie powiadomień jedynie przez autoryzowane aplikacje.

W nowej wersji systemu Google’a menu zostało uproszczone – od teraz znaleźć można wyłącznie jeden tryb „Nie przeszkadzać”, który nie będzie wyświetlał żadnych powiadomień. Wystarczy przesunąć pasek głośności w dół i jeszcze troszkę dalej, a automatycznie uruchomi się wyżej wspomniany tryb. Jeżeli komuś brakuje funkcji znanej z Androida 5.0 to żaden problem – wciąż można ją znaleźć w ustawieniach.

Menadżer pamięci RAM


 Jest to nowa funkcja dla użytkowników, którzy lubią monitorować zużycie pamięci RAM na swoim urządzeniu. W ustawieniach, w zakładce „Pamięć” bez problemu sprawdzić można ile pamięci operacyjnej jest aktualnie zajęte, jakie jest jej średnie zużycie, a nawet ile pamięci zużywa dana aplikacja. Wszystko można posortować według czasu działania programów lub telefonu.

Wsparcie dla USB typu C


USB ma swoje plusy i minusy, ale jest jednym z najchętniej używanych wynalazków technologicznych naszych czasów. Praktycznie wszystkie urządzenia mają port USB – od komputera, smartfona po lodówkę czy kask narciarski (tak!). USB typu C jest jednak uznawane za przyszłość tego standardu przesyłu danych. Dlaczego? Ponieważ umożliwia ono na wiele operacji, takich jak ładowanie, przesył danych czy łączenie sprzętu ze sobą. A to wszystko z szybszym przesyłaniem i lepszym połączeniem.

usbc
Slashgear

Szybkie usuwanie zrzutów ekranu


Nie udał wam się zrzut ekranu i chcecie go szybko usunąć nie przechodząc do menu ustawień? Nic prostszego. Wystarczy zsunąć pasek powiadomień na dół i wybrać opcję „Usuń” obok feralnego obrazka. I to wszystko – plik zostanie usunięty z dysku. Pomimo tego, że wielu producentów udostępniało już tą funkcję w swoich nakładkach, to jest to swoista innowacja w czystym Androidzie.

Wsparcie dla kart microSD


Wsparcie kart microSD na Androidzie to swoista jazda kolejką górską – duża ilość producentów wcale nie implementuje gniazd na takową kartę w swoim urządzeniu, a pomiędzy wersjami Androida wsparcie także się zmieniało. Jeśli jednak macie Androida 6.0 i kartę microSD w swoim telefonie to macie powody do radości – system ten (nareszcie!) w pełni je obsługuje. Co to oznacza? Po włożeniu takiej karty system przygotuje ją do użytku wyłącznie na waszym urządzeniu. Nie będzie można z niej korzystać nigdzie indziej, za to wasz telefon będzie ją traktował jak pamięć wewnętrzną – możliwa będzie instalacja aplikacji i ich danych na karcie microSD.

samsung_focus_microsd
MobileTechWorld

Zaawansowany backup danych


Jednym z najgorszych doświadczeń przy używaniu smartfona może być przenoszenie danych z jednego telefonu na drugi. Jest to uciążliwe i wymaga duża zachodu – ponowna instalacja aplikacji, przeniesienie zdjęć, kopia kontaktów… Okazuje się, że w nowej wersji Androida wszystko staje się łatwiejsze. Co należy zrobić? Zezwolić Google na kopiowanie danych z naszego telefonu na dysk Google. Co najlepsze, te dane to nie tylko kontakty i ustawienia. Zachowuje się także postęp w grach czy ustawienia programów, ponieważ ich pliki także są kopiowane.

Przeniesione zostały Ustawienia Google


Zawsze dziwnym wydawało mi się to, że Ustawienia Google były traktowane jako oddzielna aplikacja na urządzeniu. Umożliwiało to łatwą lokalizację, ale niepotrzebnie zajmowało miejsce w menu. W Androidzie 6.0 programiści posłuchali głosu rozsądku i ustawienia te zostały przeniesione do „zwykłych” ustawień. Znaleźć można je w kategorii „Osobiste”. W tychże ustawieniach zarządzać można między innymi preferencjami Android Pay, kopią zapasową zdjęć, połączonymi aplikacjami i ustawieniami konta Google.

Co nowego w Androidzie 6.0.1?


Android 6.0.1 jest najnowszą odsłoną Androida Marshmallow, w której dodane zostało kilka ciekawych funkcji. Przede wszystkim skupiono się na nowych emoji – od teraz każda emoji z Androida odpowiada tej z iOSa. Dodatkowo użytkownicy tabletów otrzymali nowy rozkład przycisków ekranowych. Zmianie uległy także skróty – od teraz po podwójnym kliknięciu przycisku aparatu uruchomiona zostanie aplikacja kamery, a tryb „Nie przeszkadzać” został wzbogacony o nowe funkcje.

Przeczytaj więcej:

Całkiem długa lista, prawda? Co ważne, nie są to wszystkie funkcje Androida Marshmallow – w tej wersji znajduje się jeszcze wiele (ukrytych i nie) usprawnień, które czekają na odkrycie! Są to więc moje ulubione funkcje, które wydają mi się najfajniejsze i najprzydatniejsze.

Mam nadzieję, że podobała Wam się moja lista funkcji. Jeśli tak było, nie zapomnij dodać mojej strony do zakładek i odwiedzaj ją częściej! Do zobaczenia!

Źródło informacji: Androidauthority

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jak działa technologia ShatterShield od Motoroli?

Dokładnie wczoraj zostały zaprezentowane dwa nowe smartfony Motoroli – Motorola Droid Turbo 2 oraz Motorola Droid Maxx 2. O ile ostatni, ma wyświetlacz pokryty szkłem Gorilla Glass 3, to w swoim najnowszym flagowcu, czyli w Motoroli Droid Turbo 2, firma zaprezentowała swoją autorską technologię – ShatterShield. Jak ona działa? Zapraszam do lektury.

Motorola podała, że ekran Droid Turbo 2 składa się z pięciu warstw, które są zaprojektowane tak, aby absorbować siłę uderzeń oraz nie dopuścić do potłuczenia wyświetlacza. ShatterShield składa się z:

  1. Wszystko zaczyna się od sztywnego rdzenia z aluminium, który zapewnia wytrzymałość oraz spaja wszystkie komponenty.
  2. Na przedniej części telefonu znajduje się elastyczny wyświetlacz AMOLED. Dzięki jego strukturze, telefon jest w stanie absorbować uderzenia poprzez lekkie wyginanie się wyświetlacza podczas upadku.
  3. Pod spodem znajduje się podwójny panel dotykowy. Często po upadku telefonu pierwszą rzeczą jaką szwankuje jest panel dotykowy – nawet jeżeli w Droid Turbo 2 przestanie działać jeden z tych komponentów, to ciągle dostępny jest drugi.
  4. Kolejna warstwa znajduje się wewnątrz telefonu i jest czymś na wzór przezroczystego panelu – chroni ekran przed pęknięciami.
  5. Ostatnia warstwa znajduje się na zewnątrz i chroni telefon od uszkodzeń wynikłych z codziennego używania.

Najlepszą informacją jest to, że ta metoda naprawdę działa – spójrzcie zresztą na film, który znajdziecie poniżej. Redaktor CNN nie tylko zrzucił telefon na chodnik, ale również przejechał go za pomocą roweru, a także przekonał konia aby nadepnął na telefon. Ekran nie potłukł się nawet odrobinkę. Nieźle, prawda?

Posiadanie telefonu odpornego na uszkodzenia jest fajne, ale jak dobry jest sam ekran, kiedy nie jest niszczony? Otóż w telefonie znalazł się 5.4 calowy wyświetlacz AMOLED QHD. Jednak przez wiele warstw, które chronią telefon, wyświetlacz AMOLED nie lśni aż tak jak zwykle – odwzorowanie kolorów nie jest takie dobre jak powinno być, a także jasność zawodzi.

Motorola zapewniła, że pracuje nad wdrożeniem tej technologii także do swoich innych modeli. Co sądzicie o tej zmianie wśród wyświetlaczy? Czy kupilibyście taki telefon?

Źródło: AA

Bliżej Androida M #7 – zmiany na ekranie blokady, odinstalowywanie aplikacji z głównego ekranu.

Podczas pierwszej cześci serii „Bliżej Androida”, omówiliśmy zmiany, które czekają menu aplikacji. Teraz, gdy nie nagli mnie już czas postaram się omówić kilka pokrewnych zmian, które czekają launcher Google.

Pierwszą ze zmian jest nowy system usuwania aplikacji. We wcześniejszych wersjach Androida, aplikacje można było odinstalować tylko za pomocą menu aplikacji lub ustawień. Teraz, wraz z wersją M wszystko się zmienia – aplikacje można usuwać nawet za pomocą ekranów głównych, po prostu przeciągając jej ikonę na odpowiednie pole.

Ekran blokady także doczekał się stosownej aktualizacji. W jego poprzednich wersjach użytkownicy mieli do wyboru dwie opcje – telefonu (za pomocą którego wykonywało się połączenia) i aparatu (który uruchamiał aparat fotograficzny). Od wersji M, przycisk telefonu został zastąpiony przez mikrofon (który uruchamia usługę Google Now). Za jego pomocą można wykonywać wszystkie operacje, które są obsługiwane przez system Now, jednak niektóre z nich wymagają odblokowania urządzenia. Oczywiście połączenia alarmowe ciągle są dostępne – skrót do nich znajduje się na ekranie do wpisania hasła.

Nie są to duże zmiany, ale pomagają utrzymać Androida w ładzie i porządku. Jak Wam się podobają?

 

 

Top 6 najlepszych aplikacji do nagrywania ekranu na Androida.

Wielu z was często zadaje pytanie – jak nagrywać ekran na telefonie z Androidem? Pomimo wielu lat istnienia Androida, funkcja ta została zaimplementowana w systemie dopiero w wersji 5.0. Oczywiście wcześniej również dało się nagrywać ekran, lecz metody często wymagały podpinania telefonu do komputera czy uprawnień roota. Dlatego właśnie w tym temacie przygotowałem dla was 6 najlepszych aplikacji do nagrywania ekranu, także bez roota!


Aplikacje działające od wersji 5.0


AZ Screen Recorder (nie wymaga roota)

Cena: Darmowa z mikropłatnościami

Pierwszą z przedstawionych aplikacji jest AZ Screen Recorder – jedna z aplikacji, które powstały specjalnie na system Android Lollipop. Program pozwala między innymi na kontrolę programu tak, aby na nagraniu nie było tego widać czy możliwość jednoczesnego nagrywania obrazu z przedniej kamerki urządzenia. Aplikacja jest darmowa, lecz zawiera mikropłatności.


ilos screen recorder (nie wymaga roota)

Cena: Darmowa

Jeżeli szukacie dobrego i darmowego programu do nagrywania ekranu nie mogliście lepiej trafić – ilos screen recorder spełnia wszystkie zadane mu funkcje, a co najważniejsze jest w pełni darmowy. Aplikacja nie posiada żadnych wodotrysków – potrafi nagrywać obraz i dźwięk, dodatkowo jest kompatybilna ze wszystkimi urządzeniami działającymi na Androidzie Lollipop lub nowszym. ilos screen recorder nie posiada limitu czasowego czy znaków wodnych. Dodatkowo na oficjalnej stronie twórcy dostępny jest program do nagrywania obrazu z komputera PC.


One Shot Screen Recorder (nie wymaga roota)

Cena: Darmowa / 2.99 zł

Dzięki aplikacji One Shot Screen Recorder proces nagrywania ekranu na urządzeniu przenośnym staje się banalnie prosty. Cały proces konfiguracji to tylko cztery naprawdę proste kroki, po nich można przejść już do nagrywania. Niestety One Shot Screen Recorder to tylko wersja próbna, która dodaje znak wodny do nagrań – za wersję bez tej „funkcji” trzeba zapłacić 2.99 zł. Oprócz usunięcia znaku wodnego umożliwia ona jeszcze ukrycie powiadomień czy ikonki nagrywania.


Telecine (nie wymaga roota)

Cena: Darmowa

Telecine jest najwyżej ocenianą aplikacją w Google Play z całej tej listy, gdyż jej średnia ocen wynosi 4.5 na 5 gwiazdek. Telecine pozwala na precyzyjne nagrywanie, dzięki odliczaniu do nagrywania czy intuicyjnym przyciskom. Dodatkowo, podczas nagrywania, na ekranie nie są wyświetlane powiadomienia. Aplikacja jest w pełni darmowa i nie posiada żadnych znaków wodnych. Jest ona także dostępna w ramach projektu open-source, dzięki czemu deweloperzy mogą przysyłać do autora poprawki.


Unlimited Screen Recorder Free (nie wymaga roota)

Cena: Darmowa

Unlimited Screen Recorder Free jest ostatnią aplikacją z tego zestawienia, która obsługuje tylko Androida 5.0. Jest kolejnym programem, który jest w pełni darmowy, nie posiada znaków wodnych oraz ma wiele funkcji. Aplikacja posiada prosty interfejs, umożliwia nagrywanie obrazu i dźwięku oraz posiada funkcje dla bardziej zaawansowanych użytkowników.


Aplikacje działające przed wersją 5.0


Mobizen (nie wymaga roota)

Cena: Darmowa

Mobizen jest programem, który umożliwia znacznie więcej niż tylko nagrywanie ekranu. Dzięki niemu można między innymi wysyłać SMSy z komputera, przerzucać pliki między urządzeniami czy wysyłać wideo z telefonu prosto do PCta. Mobizen umożliwia także nagrywanie ekranu bez potrzeby posiadania uprawnień roota, co jest bardzo rzadkim zjawiskiem. Niestety, nagrywanie ekranu nie jest perfekcyjne – wyraźnie widoczne są spadki FPSów i skoki między klatkami. Pocieszeniem jest to, że program jest w pełni darmowy. I istnieje.


image

Rec. (wymaga roota)

Cena: Darmowa

Rec. jest aplikacją, która działa wyłącznie na Androidzie 4.4 KitKat z uprawnieniami roota. Aplikacja może także funkcjonować na wersjach wyższych niż 4.4, jednak wtedy uprawnienia SuperUsera nie są wymagane. Rec. łączy w sobie potężne funkcje i nowoczesny wygląd, a nagrywanie pulpitu może zacząć zaraz po instalacji aplikacji  – wystarczy wcisnąć wielki i czerwony przycisk „Record”, aby rozpocząć proces rejestracji obrazu. Proste, prawda?

Źródła zdjęć i pomysł:

AndroidAuthority

Recenzja #1 – Samsung Galaxy S6 Edge

Samsung Galaxy S6 Edge stał się w rodzinie Galaxy czymś wyjątkowym i przełomowym. Czymś, czego Samsung nie dokonał od bardzo dawna. Telefonem prawdziwie prestiżowym,  niestety także z wadami takiego rodzaju urządzenia.

Specyfikacja techniczna Samsunga Galaxy S6 Edge:

  • Wymiary: 142.1 x 70.1 x 7 mm
  • Masa: 132 g
  • Wyświetlacz: Super AMOLED 5.1″, zakrzywiony przy dłuższych krawędziach, o rozdzielczości 1440 x 2560 pikseli, chroniony przez szkło Gorilla Glass 4
  • Procesor: Ośmio rdzeniowy Exynos 7420 (4 rdzenie Cortec A53 1.5 GHz + 4 rdzenie Cortex A57 2.1 GHz)
  • Pamięć RAM: 3 GB
  • Pamięć wewnętrzna: 32 GB lub 64 GB lub 128 GB, bez możliwości rozszerzenia za pomocą karty MicroSD
  • Aparat tylni: 16 megapikseli, z funkcją optycznej stabilizacji obrazu i autofocusu, doświetlenie przy użyciu lampy LED
  • Aparat przedni: 5 MPX
  • WiFi: v802.11a/b/g/n/ac
  • Bluetooth: v4.1
  • GPS: Tak
  • LTE: Tak
  • NFC: Tak
  • Akumulator: 2600 mAh, niewymienialny
  • System operacyjny: Android 5.0 Lollipop

Wygląd


W pudełku oprócz samego urządzenia znajdziemy także słuchawki douszne, ładowarkę, kabel USB, narzędzie do otwierania slotu na kartę SIM i kompletu dokumentów. Trochę słabo jak na telefon, którego ceny wachają się od 3600 zł do prawie 4400 zł.

Pierwszą rzeczą , która rzuca się w oczy po otworzeniu opakowania jest wygląd Edge’a. Telefon nareszcie wygląda prestiżowo, jak urządzenie za 4000 zł. Zniknęły praktycznie wszystkie elementy z tworzywa sztucznego – teraz obudowa składa się z aluminium i szkła. Metalu z prawdziwego zdażenia jest tutaj niewiele – pokrywa on miejsca, gdzie nie sięga szkło. Dopiero ono zajmuje znakomitą część urządzenia, bo cały przód i znakomitą część tyłu urządzenia. Na szczęście Edge został świetnie zaprojektowany – dzięki zgrubieniom z tyłu obudowy nie musimy obawiać się porysowaniu pleców telefonu.

Masa urządzenia została dobrana idealnie – ani przez chwilę nie miałem wrażenia, że trzymam urządzenie zbyt ciężkie lub zbyt lekkie. Warto dodać, że iPhone 6 Plus jest aż o 40 gramów cięższy niż jego większy konkurent.

Ekran, w przeciwieństwie do Note’a Edge został wygięty z dwóch stron, dzięki czemu zachowana została zarówno symetria jak i funkcjonalność. Krzywizna ekranu jest także mniejsza niż w poprzedniku – tutaj składa się on w jedną spójną całość.

Niestety ceną wyglądu usunięty został slot na kartę pamięci i wymienna bateria. Wielu fanom Samsunga może się to nie podobać. Warto też dodać, że identycznie jak w aktualnym iPhonie gniazdo słuchawkowe i głośniki znajduję się teraz u dołu urządzenia.

Wykonanie urządzenia można zaliczyć do udanych – wszystkie elementy telefonu zostały idealnie spasowane. Urządzenie więc mogę zaliczyć z pewnością do najwyższej półki.

Ocena wyglądu: 9/10

Pomimo świetnego wyglądu, telefon nie jest tak odporny na uderzenia jak poprzednicy, a także nie jest wodoodporny.


Aparat

Pomimo, że aparat w poprzednich modelach z serii Galaxy S także był wyjątkowy, w swoim nowym flagowcu Samsung pokazał, że jeśli chce może bez problemu przebić konkurencję.

Oczywiście w smartfonie znadziemy dwa aparaty – przedni i tylny. Pierwszy fotografuje z rodzielczością 5 megapikseli i dużo jaśniejszą przysłoną niż jego poprzednik. Umożliwia także wykonywanie zdjeć HDR. Swojego nowego flagowca Samsung wyposażył w 16 megapikselowy aparat główny, który posiada dwie ważne nowości – optyczną stabilizację obrazu i, podobie jak aparat przedni, jasny układ optyczny. Dodatkowo, podobnie jak u konkurencji, Galaxy S6 Edge zapewnia nieporuszone filmy, dłuższy czas ekspozycji zdjęć oraz nagrywanie filmów w zwolnionym tempie (240 klatek na sekundę w Full HD).

Jak informuje Komputer Świat, w przeprowadzonych testach fotografii przy różnym stopniu oświetlenia, Samsung Galaxy S6 Edge wypadł znacznie lepiej niż jego konkurent – iPhone 6. Potrafił wykonać lepsze zdjęcie zarówno przy świetle dziennym, jak i przy słabym oświetleniu. Kolory na zdjęciach były naturalne, a szczegółowość lepsza niż u przeciwnika.

Ocena aparatu: 9/10

Aparat prezentuje się naprawdę obiecująco – wykonuje świetne zdjęcia nawet przy słabym świetle. Jak widać, Samsung dołączył do czołówki.


Ekran

Ekrany Samsunga zawsze były wzorem do naśladowania przez innych producentów, głównie ze względu na świetną ostrość i tak samo dobre odwzorowanie barw. W S6 Edge również trzyma poziom.

Galaxy S6 Edge został wyposażony w wyświetlacz Super AMOLED o przekątnej 5.1 i rozdzielczości 2560 x 1440 pikseli. Został on w całości pokryty szkłem Gorilla Glass 4. Gęstość pikseli na jego ekranie to aż 577 na cal, co według Samsunga jest najlepszym wynikiem do tej porty w smartfonach. A jak jest w praktyce?

Pomimo tego, że wyświetlacz wraz z lepszą rozdzielczością zyskał nowe życie, to podczas używania telefonu nie zauważyłem wielkiej różnicy niż przy Galaxy S5 – aby docenić możliwości nowego flagowca Samsunga przydałby się większy ekran.

Wyświetlacz Super AMOLED zawsze zapewniał świetne odwzorowanie barw i mocne kontrasty – tak samo jest w Galaxy S6 Edge. Pomimo tego, że od zawsze bolączką ekranów Samsunga była słaba jasność, to w nowym flagowcu Samsunga została ona zwiększona do 600 cd na metr kwadratowy, co zapewnia dużo większą jasność niż np. w iPhonie 6. Nareszcie czytanie na dworze przy pełnym słońcu nie jest udręką.

Ocena ekranu: 10/10

Oprócz świetnego wyglądu, ekran w S6 Edge oferuje także znakomite odwzorowanie barw i świetne kontrasty. Dodatkowo wbudowany czujnik sam dostosowuje temperaturę barw do otoczenia. Wyświetlacz naprawdę cieszy oczy.


Oprogramowanie

Galaxy S5 mógł poszczycić się wieloma przydatnymi funkcjami wbudowanymi w system, a także wodoodpornością i skanerem odcisku palcu. Czy S6 Edge udało się mu dorównać? Oczywiście.

Designerzy Samsunga naprawdę wzięli się do roboty – zamiast olbrzymiej ilości jaskrawych kolorów, otrzymaliśmy szykowny design, które idealnie komponuje się z Androidem 5.0 Lollipop. Oczywiście poprzednie funkcje systemu zostały i cały czas można ich używać.

Ale co takiego oferuje zakrzywiony ekran w Galaxy S6 Edge? Tutaj przedstawiam kilka jego funkcji:

  • People Edge (w aplikacji Kontakty) – aby dostać się do pięciu ulubionych kontaktów, wystarczy przeciągnąć palec od górnej części ekranu do wewnątrz.
  • Edge Lighting – do każdego z ulubionych kontaktów jest przypisany odpowiedni kolor. Jeżeli osoba z tej listy będzie chciała się z Wami skontaktować ekran telefonu zaświeci się na przypisany kolor.
  • Ostatnie połączenie – aby dostać się do listy ostatnich rozmów, wystarczy przeciągnąć palec po środku krawędzi ekranu.
  • Nocny zegar i powiadomienie o powiadomieniach – aby wyświetlić nocny zegarek wystarczy potrzeć przyciemnioną część ekranu. Po skonfigurowaniu powiadomienia i czas będzie wyświetlał się na bocznej krawędzi telefonu.

Dodatkowo, podobnie jak poprzednik, S6 Edge oferuje skaner odcisku palców, który może służyć do odblokowywania ekranu, ale także do płatności – użytkownik ma możliwość zapłaty za pomocą PayPala i systemu NFC (Near Field Communication).

Ocena oprogramowania: 8/10

Oprogramowanie jest bardzo rozbudowane i umożliwa dostęp do wielu miejsc przy użyciu skrótów, a zaokrąglona krawędź urządzenia ułatwia obsługę.


Akumulator

Niestety największą wadą S6 Edge może wydawać się brak wymiennego akumulatora, który znajdował się w poprzednich modelach z serii Galaxy. Trudno to jakkolwiek usprawiedliwić.

Samsung Galaxy S6 Edge został wyposażony we wbudowany akumulator o pojemności 2600 mAh. Pomimo tego, że nie jest to świetny wynik, to podczas zwyczajnego korzystania z telefonu, akumulator jest w stanie wytrzymać ponad jeden dzień bez ładowarki. Jeżeli doda się do tego granie czy bardziej intensywne użytkowanie, czas pracy urządzenia skraca się do około jednego dnia. Nie jest źle.

Dodatkową zaletą jest opcja szybkiego ładowania – jak zapewnia producent, telefon jest w stanie naładować nawet kilkadziesiąt procent baterii w ciągu 15 minut. To jest naprawdę niezły wynik, biorąc pod uwagę to, że zawsze znajdzie się czas żeby podłączyć telefon, choćby na kilka minut.

Ocena akumulatora: 7/10

Pomimo niezłego wykorzystania energii i funkcji szybkiego ładowania nic nie zastąpi wymiennej baterii, jednak myślę, że większej ilości osób nie będzie to wcale przeszkadzać.


Zalety:

  • Świetna jakość wykonania telefonu i materiały
  • Znakomita wydajność
  • Genialny, zakrzywiony ekran
  • Bardzo dobry aprat
  • Odpowiednie wyważenie urządzenia
  • Niewielka grubość telefonu
  • Odświeżona nakładka systemowa
  • Praktycznie brak blootware’u
  • Niezła wydajność akumulatora

Wady:

  • Cena
  • Brak wymiennego akumulatora i slotu na kartę pamięci
  • W niektórych egzemplarzach ramka jest zbyt ostra

Wszystkie zdjęcia zamieszone w tym artykule są własnością Kārlisa Dambrānsa. Jego profil na portalu Flickr możecie znaleźć klikając tutaj. Wszystkie zdjęcia dostępne są na licencji Creative Commons.