Poradnik #15 – Jak zmienić pasek nawigacyjny w Androidzie Nougat bez roota?

nexus2cee_http-2f2fi-imgur_-com2fac4t8zg_thumb
Fot.: androidpolice.com

Najnowsza wersja Androida, która posiądzie nazwę zaczynającą się na literkę „O” posiada wbudowany program do zmiany paska nawigacyjnego systemu. Jest to bardzo fajne rozwiązanie, które pozwala na dostosowanie telefonu do potrzeb użytkownika. Funkcja ta odnaleziona została w testowej wersji systemu Google’a kilka dni temu przez ekspertów z XDA-Developers, lecz odkryta została jeszcze jedna nietypowa rzecz – otóż wszystkie komendy, które pozwalają na modyfikację paska nawigacyjnego… działają również w Androidzie Nougat. Program, który dzisiaj wam zaprezentuję, pozwoli wam to wszystko zrobić z łatwością, a co najważniejsze nie wymaga on roota.

Czytaj dalej „Poradnik #15 – Jak zmienić pasek nawigacyjny w Androidzie Nougat bez roota?”

Reklamy

Poradnik #13 – Jak wyświetlać obraz z telefonu lub tabletu na komputerze bez roota?

995042ad5fe64c9f9673420a9798000c
Fot.: xda-developers.com

Na pewno kiedyś widzieliście osoby, które transmitowały ekran swojego telefonu lub tabletu na komputerze. Powody takiej operacji mogą być różne – pomoże to deweloperom aplikacji, którzy nie będą w stanie ciągle przełączać się między komputerem a telefonem lub osobom, które podczas prezentacji chcą wesprzeć się obrazem ze smartfona. Możliwości są nieograniczone i naprawdę warto skorzystać z tej metody. Jednak jak tak w zasadzie udostępnić ekran urządzenia mobilnego do swojego komputera? Tego dowiecie się w tym poradniku.

Czytaj dalej „Poradnik #13 – Jak wyświetlać obraz z telefonu lub tabletu na komputerze bez roota?”

Samsung Galaxy S8 – wszystkie przecieki w jednym miejscu. Znamy specyfikację techniczną i wygląd telefonu.

nexus2cee_evan2_thumb
fot.: VentureBeat

Linia telefonów z serii Galaxy rozwija się w najlepsze i pomimo przejściowych niepowodzeń (cała afera związana z Note’em 7) nie ma powodów, by taki stan rzeczy nie utrzymywał się przez kilka kolejnych lat. Oczekiwanie na kolejne modele z rodziny „Galaxy S” to dla fanów technologii mobilnej sprawa całkowicie normalna, gdyż zazwyczaj łączą one świetny wygląd i niezwykłą wydajność. Dziś przygotowałem dla was artykuł, w którym zebrałem wszystkie najważniejsze przecieki na temat nowego flagowca Samsunga. Nad tym akapitem prawdopodobnie możecie podziwiać S8 w pełnej okazałości, gdyż to właśnie zdjęcie zostało opublikowane dziś przez serwis VentureBeat.

Czytaj dalej „Samsung Galaxy S8 – wszystkie przecieki w jednym miejscu. Znamy specyfikację techniczną i wygląd telefonu.”

Do sieci wyciekło dużo informacji na temat Lenovo Moto M – zobaczcie je tutaj.

motorola-moto-m-press22

Motorola (a raczej już Lenovo) Moto M to kolejny mid-endowy telefon od tej chińskiej korporacji. Urządzenie to jest dość ciekawym modelem, gdyż za przyzwoitą cenę oferować będzie dość mocne podzespoły oraz metalową obudowę i skaner linii papilarnych. Poniżej przedstawiam wam specyfikację techniczną smartfona oraz prezentuję kilka zdjęć i renderów.

Czytaj dalej „Do sieci wyciekło dużo informacji na temat Lenovo Moto M – zobaczcie je tutaj.”

Nexus Sailfish pozuje w pełnej okazałości na renderach.

Premiera Nexusów to spore wydarzenie w świecie technologii mobilnych. Pamiętajmy jednak, że tegoroczne telefony od Google’a mogą wcale nie posiadać szlachetnej nazwy „Nexus”. Dzisiaj, dzięki serwisowi Android Authority, będziemy mieli możliwość ujrzenia Sailfisha w jego pełnej okazałości na renderach.

Czytaj dalej „Nexus Sailfish pozuje w pełnej okazałości na renderach.”

Nowe i nadchodzące telefony z Androidem – najlepsze premiery 2016.

Rynek urządzeń mobilnych ewoluuje z roku na rok. W 2016 otrzymaliśmy kilka świetnych telefonów, takich jak Samsung Galaxy S7, LG G5 czy HTC 10, ale znaczna większość urządzeń dopiero pojawi się w sprzedaży. Do końca roku pozostało jeszcze sporo czasu, więc korporacje produkujące smartfony nie muszą się spieszyć.

W tym artykule przedstawię wam najlepsze telefony z Androidem, które pojawią się na rynku w niedalekiej przyszłości. Pod uwagę wziąłem wiele grup cenowych – każdy znajdzie coś dla siebie. Zapraszam was do zapoznania się z moim artykułem.


Samsung Galaxy Note 6


samsung-s6-and-s6-edge
geektech

„Dlaczego Note’y są wciąż produkowane, skoro flagową linią producenta jest Galaxy S?” – to pytanie zadaje wielu fanów Androida. W tej praktyce jest jednak jakiś sens, Note’y przez wielu są bowiem uważane za prawdziwie high-endowe produkty Samsunga. Oferują znacznie większy ekran od swoich mniejszych braci, a także lepsze życie baterii i wydajniejsze podzespoły (a to dlatego, że są wydawane w później niż oficjalne flagowce). Najnowszy członek rodziny Note zostanie zatem zapowiedziany w tym roku podczas konferencji IFA, a zatem w okolicach września. Pojawiły się także pogłoski, jakoby Note 6 miał być wydany już w czerwcu, prawdopodobnie są to jednak fałszywe zapewnienia.

A co z podzespołami nowego Galaxy Note’a? Ma on zostać wyposażony w procesor Qualcomm Snapdragon 820 lub Samsung Exynos 8890, a całość wspierać ma 6 GB pamięci RAM. Pojemność baterii oscylować powinna w granicy 4000 mAh. Urządzenie prawdopodobnie będzie posiadało 5.8 calowy ekran o rozdzielczości 2560×1440. Smartfon ma obsługiwać funkcję podobną do TouchID od Apple.

Przewidywana cena: około 3000 zł.


Nowe Nexusy


nexus-5x-nexus-6p-2
magazynt3

Nexusy to telefony, którymi najbardziej fascynują się zagorzali fani Androida – posiadają one bowiem „czysty” system, czyli taki, jaki został stworzony przez korporację z Mountain View. Co roku przewidywane są specyfikacje i producenci nowych smartfonów prosto od Google’a – w tym roku jedyną informacją, która jest na 100% pewna jest to, że HTC wyprodukuje kilka modeli Nexusów. Mają się one pojawić na przełomie września i października tego roku.

Przewidywana cena: około 2000-3000 zł (w zależności od ilości modeli).


Motorola Moto G4


moto-g4
Przewidywany wygląd Moto G4 – androidauthority

Motorola, jak to już ma w zwyczaju, co roku odświeża swój popularny smartfon dostosowany do średniej półki cenowej – mowa tutaj oczywiście o Moto G4, który ma być następcą Moto G (2015).

Telefon ma być wyposażony w 5.5 calowy ekran o rozdzielczości 1920 × 1080 pikseli, ośmiordzeniowy procesor nieznanego producenta (prawdopodobnie będzie to Qualcomm), 2 GB pamięci RAM i 13 megapikselowy aparat. Przecieki sugerują także drugi wariant G4, o nazwie Plus, który wyposażony zostanie m.in. w 16 megapikselowy aparat. Specyfikacja nie zaskakuje, jednak pamiętajmy, że G4 będzie dość tanim smartfonem. Oficjalna prezentacja najnowszego telefonu Motoroli odbędzie się 17 maja w Nowym Delhi.

Przewidywana cena: mniej niż 1000 zł.


Motorola Moto X (2016)


moto-x-2016-leaked-images-840x566
Przewidywany wygląd Moto X (2016) – androidauthority

Pozostając przy temacie Motoroli – popularna amerykańska firma ma w rękawie jeszcze jeden as i jest to Motorola Moto X (2016), czyli odświeżona wersja Moto X z 2015 roku. Podobnie jak w ubiegłym roku, w tym również pojawić mają się dwa różne urządzenia z serii X – Vector Thin i Vertex. Telefony mają prezentować sobą świetny wygląd i wydajne podzespoły.

Motorola Moto X Vector Thin ma zostać wyposażona w 5.5 calowy ekran AMOLED o rozdzielczości QHD, procesor Qualcomm Snapdragon 820. Całość ma być wspierana przez 3 lub 4 gigabajty pamięci RAM, a urządzenie ma posiadać 32 GB miejsca na aplikacje i pliki. Pojemność baterii Vector’a to 2600 mAh. Urządzenie ma robić także całkiem niezłe zdjęcia, a to wszystko dzięki 13 megapikselowemu aparatowi.

Motorola Moto X Vertex to słabsza wersja modelu, o którym mogliście przeczytać wyżej. Smartfon ten ma być wyposażony w ekran FullHD, procesor Snapdragon 625 (a zatem jest to średnia półka) i 2 lub 3 gigabajty pamięci RAM. Właściciel telefonu na dane otrzyma 16 lub 32 GB wolnego miejsca, a o czas działania urządzenia zadba bateria o pojemności 3500 mAh.

Nie do końca znana jest dokładna data premiery, jednak przewiduję, że będzie to czerwiec bieżącego roku.

Przewidywana cena: około 2000 – 3000 zł (w zależności od modelu).


Asus Zenfone 3


asus-zenfone-3
Przewidywany wygląd Asus Zenfone 3 – androidauthority

Niestety na temat Zenfone 3 od Asusa wiemy bardzo mało. Telefony z tej serii są znane z tego, że oferują naprawdę dobre podzespoły za niewielką cenę. W nowej wersji urządzenia znacznie poprawiony został design, dzięki czemu telefon (przynajmniej w wersji Deluxe) składa się głównie ze szczotkowanego aluminium i szkła. Najnowszy model z tej rodziny wyposażony ma zostać w port USB typu C, a jego ekran ma być wykonany metodą 2.5D. Z prawej i lewej strony aparatu chińska firma zamontowała dwie lampy błyskowe i laserowy autofocus, dzięki czemu zdjęcia robione w ciemności będą w dobrej jakości. Dodatkowo telefon posiadać będzie skaner linii papilarnych.

Przewidywana cena: około 1500 – 2000 zł.


OnePlus 3


overview-topic-img

Urządzenia OnePlus są znane jako „zabójcy flagowców„, gdyż tak właśnie określa je korporacja odpowiadająca za te urządzenia. Oferują one high-endowe podzespoły, a często kosztują mniej niż większość urządzeń ze średniej półki. Nie wiemy wiele na temat tego telefonu – jedyną pewną informacją jest to, że zostanie on wydany w drugim kwartale 2016 roku (zostało to potwierdzone przez Carla Pei’ia).

Przewidywana cena: około 1500 zł.


Seria Xperia X


sony-xperia-z5-premium
cnet

W tym roku Sony zapowiedziało trzy nowe smartfony, które niedługo pojawią się na rynku. Są to: Sony Xperia XA, Xperia X i Xperia X Performance. Dwa pierwsze smartfony z tej listy należą do średniej półki cenowej i oferują przyzwoite podzespoły za niewygórowaną cenę.

Xperia X Performance to produkt z wyższej półki, który prezentuje sobą dobry wygląd i świetną wydajność. Została ona wyposażona w procesor Qualcomm Snapdragon 820, 3 gigabajty pamięci RAM i 5 calowy ekran o rozdzielczości 1920 × 1080 pikseli. Za jakość zdjęć odpowiada 32 megapikselowy aparat tylni i 13 megapikselowy aparat przedni. Niestety nie są znane daty premiery tych trzech urządzeń.

Przewidywana cena: około 1500 – 3000 zł (w zależności od modelu).


Telefony Blackberry


maxresdefault
youtube

Co wiemy na temat nowego smartfona Blackberry? To, że będzie on działał pod kontrolą Androida – potwierdził to potwierdził to CEO firmy, John Chen. Urządzenie będzie celowało w średnio-wysoki pułap cenowy.

 

Niestety jest za wcześnie, by pogadać na temat specyfikacji telefonu, ale jednego jestem pewny – smartfon powinien zachować swoją kultową fizyczną klawiaturę. Pomimo tego, że Blackberry Priv nie podbił rynku mobilnego, to dał dozę pewności kanadyjskiej firmie. Możliwym jest, że w tym roku „Jeżyna” podpisze nawet kontrakt z Samsungiem, przemycił to Chen podczas konferencji.

Najnowsza wersja telefonu, podobnie jak poprzednie, będzie głównie biznesowym modelem z funkcjami typowego smartfona.

Przewidywana cena: około 3000 – 4000 zł.


Alcatel Idol 4 oraz Idol 4S


PhoneArena Team
gsmarena

Średnia półka cenowa jest równie interesująca co ta wyższa – może się to wydawać dziwne, ale Alcatel Idol 3 udowodnił nam, że to twierdzenie jest prawdziwe. Francuska korporacja przedstawiła nam swoje nowe urządzenia na konferencji MWC 2016 i są to Idol 4 oraz Idol 4S. Ostatni z nich jest oczywiście wariantem premium.

Idol 4S wyposażony został w procesor Snapdragon 652, 3 gigabajty pamięci RAM oraz 32 GB pamięci wewnętrznej. Obraz będziemy mogli podziwiać na 5.5 calowym wyświetlaczu o rozdzielczości 2560 x 1440 pikseli. Z tyłu umiejscowiony został 16 megapikselowy aparat, a przedni obsługuje 8 megapikselowe zdjęcia. Zamontowana w urządzeniu bateria ma pojemność 3000 mAh.

Idol 4 posiada mniejszy, 5.2 calowy ekran o rozdzielczości 1920 × 1080 pikseli, procesor Snapdragon 617, który jest wspierany przez 3 gigabajty pamięci RAM. Tylny aparat robi zdjęcia o wielkości maksymalnie 13 megapikseli, a przedni jest identyczny jak w 4S. Nad żywotnością urządzenia czuwa bateria o pojemności 2610 mAh.

Niestety daty premiery obu modeli są dość niejasne – Alcatel podał, że trafią one na półki sklepowe w kwietniu, a ten, jak już wiecie, minął. Miejmy nadzieję, że za niedługo pojawią się w domach pierwszych użytkowników.

Przewidywana cena: około 1000 zł.


Projekt Tango


google-project-tango-smartphone
androidheadlines

Jednym z ciekawszych smartfonów tego roku jest ten jeden model od firmy Lenovo. Dlatego, że ma obsługiwać technologię znaną z projektu Tango, który znacznie rozszerza pojęcie wirtualnej rzeczywistości w aplikacjach i oferuje nowe, interesujące funkcje.

Projekt Tango to nowa platforma Google, która bazuje na urządzeniach z akcelerometr i żyroskopem, po to by śledzić ruch użytkownika. Dodatkowo kamery analizują informacje na temat pomieszczenia, takie jak odległość od obiektów itp. Dzięki temu, dla przykładu, pokój użytkownika może zostać odtworzony w wirtualnej rzeczywistości, np. w jakiejś grze czy aplikacji.

Telefon od Lenovo został zapowiedziany na wakacje bieżącego roku. Będzie to pierwszy model wspierający Projekt Tango, który przeznaczony będzie dla konsumentów.

Przewidywana cena: brak szczegółów.


Projekt ARA


project-ara-modular-phone
extremetech

Projekt ARA na rynku miał pojawić się już w zeszłym roku, ale został przesunięty z przyczyn technicznych na rok 2016. Od Google’a nie słyszeliśmy o nim od bardzo dawna – miejmy nadzieję, że w tym roku ujrzymy go już na półkach sklepowych.

Na czym to polega? Na telefonie (lub tablecie), który w całości będzie zbudowany z modułów. Potrzebujecie lepszego procesora? Żaden problem, kupujesz najnowszą jego wersję i samodzielnie montujesz. A może lepszy wyświetlacz? Czemu nie, wystarczy powtórzyć operację.


Mam nadzieję, że spodobał wam się mój artykuł. Jeśli tak było, nie zapomnij dodać mojej strony do zakładek i odwiedzać jej częściej! A jaki telefon wy dodalibyście do tej listy? Piszcie w komentarzach!

Xiaomi Powerbank 10000 mAh Pro – unboxing, recenzja, test.

xiaomi-logo

Xiaomi to prężnie rozwijająca się chińska korporacja, której produkty nie mają nic wspólnego z powszechną opinią o przedmiotach z tego kraju – nie bez powodu firma Xiaomi nazywana jest potocznie „chińskim Apple”. Jej produkty słyną ze świetnego wykonania, niezawodności i bardzo niskiej ceny, z którą inne korporacje nie są w stanie konkurować.

Dzisiaj bliżej przyjrzymy się urządzeniu o nazwie Xiaomi Powerbank 10000 mAh Pro, który jest następcą zwyczajnej wersji tego urządzenia o tej samej pojemności. Mimo tego, różnice między obydwoma urządzeniami są znaczne i w tym artykule dowiecie się o najważniejszych z nich. Po omówieniu funkcji i nowości przejdziemy do unboxingu, który został wykonany i uwieczniony przeze mnie na zdjęciach. Na koniec wystawimy ocenę powerbankowi –  w skali od 1 do 10. Zapraszam do zapoznania się z moim artykułem.

Powerbank przy pierwszym kontakcie zachwyca – wykonany jest z anodyzowanego aluminium, a jego krawędzie są szlifowane. Jego wymiary to 128,5 x 75 x 12,58 mm. Całe urządzenie waży nieco ponad 220 g. Pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy są właśnie wymiary, są one naprawdę niewielkie jak na powerbank o takiej pojemności. Dla porównania – ten model jest aż o 42% cieńszy od swojego poprzednika!

Dbałość wykonania w przypadku tego urządzenia jest od razu widoczna, z Xiaomi można bez problemu pokazać się na spotkaniu. Wszystko wykonane jest z wielką dbałością o szczegóły, a przycisk włączania, diody sygnalizujące stan naładowania i porty zostały dyskretnie wkomponowane w obudowę.

Największą zmianą w stosunku do poprzednika jest obsługa urządzeń, które posiadają port USB typu C. Umożliwia on szybsze ładowanie telefonów i tabletów i muszę przyznać, że na moim Nexusie 5X sprawdza się świetnie! Sam powerbank również został wyposażony w taki port, dzięki czemu jego ładowanie jest dużo szybsze niż u produktów konkurencji. Kabel do ładowania telefonu nie został jednak pozbawiony możliwości ładowania urządzeń ze „zwykłym” microUSB – do zestawu dołączona jest przejściówka, która zmienia „zwykły” kabel na ten do ładowania urządzeń z portem USB typu C.

Czas ładowania baterii o pojemności 3000 mAh
Powerbank bez portu USB typu C 2.5 godziny
Powerbank z portem USB typu C 50 minut

Najnowsza odsłona Powerbanku Xiaomi dodatkowo oferuje możliwość ładowania urządzeń, które wymagają prądu o małym natężeniu, np. słuchawek Bluetooth lub smartwatcha. Ładowanie urządzeń tego typu przebiega bardzo sprawnie. Warto dodać, że urządzenie automatycznie dostosowuje napięcie i natężenie w zależności od podłączonego gadżetu.

Oczywiście nie wszystko wypadło idealnie – brakuje mi trochę większej ilości akcesoriów, jak choćby pokrowca, który otrzymałem do poprzedniej edycji powerbanku. Niestety obudowa rysuje się zbyt łatwo. Waga urządzenia również jest dość spora, jednak to głównie ze względu na pojemność.

Powerbank przyszedł do mnie w ładnym i minimalistycznym opakowaniu, które wykonane zostało z mocnego kartonu. Z przodu widoczne jest logo producenta, a z tyłu znaleźć można parametry urządzenia, naklejkę z kodem świadczącym o oryginalności oraz kilka mniej ważnych numerów.

W środku pudełka znalazłem długo wyczekiwany powerbank. Oprócz niego w kartoniku znalazł się kabel USB do microUSB, przejściówka z microUSB do USB typu C oraz krótka instrukcja obsługi.

Powerbank przyjemnie leży w dłoni i świetnie wygląda – jest to zasługa szczotkowanego aluminium, z którego jest zbudowany. Powinien zmieścić się w kieszeniach każdych spodni, także można go zabierać na wycieczki bez potrzeby pakowania plecaka.

Z tyłu opakowania urządzenia znajduje się naklejka z kodem – wystarczy zdrapać powłokę zabezpieczającą, a kod wklepać na stronie Xiaomi by dowiedzieć się, czy zakupiony przez nas produkt jest oryginalny, a także ile razy został użyty podany przez nas kod. Świetna sprawa!

IMG_20160426_151033

Podsumowując – Powerbank 10000 mAh Pro od Xiaomi to świetne urządzenie, za pomocą którego szybko naładujecie swój telefon, tablet, słuchawki, a nawet zegarek. Gadżet bardzo dobrze wygląda i równie dobrze się sprawuje. Jeżeli nie boicie się zamawiać chińskich urządzeń i potrzebujecie powerbanka, to chyba znaleźliście coś dla siebie!

Ocena ABT: 9+/10

Co wprowadza Android 6.0? Lista najciekawszych zmian i nowych funkcji.

 

android-marshmallow
Mobilemag

Na pewno wiele osób z Was zadaje sobie pytanie – „Kiedy mój telefon/tablet otrzyma aktualizację do Androida 6.0 Marshmallow”. W tym wypadku ważniejsze jest pytanie „Czy w ogóle dostanie”. Sprawdzić to możecie tutaj, gdzie wypisałem dla Was wszystkie urządzenia, które takową wersję systemu od Google’a dostaną.

W porównaniu do Lollipopa, zmiany w najnowszej wersji Androida były znikome. Jednak poprawie uległo dość dużo funkcji, a także kilka zostało dodanych. Co dokładnie? Zapraszam Was do przeczytania tego spisu funkcji, które dodał Marshmallow.

App Drawer


Jedną z pierwszych zmian jakie da się zauważyć w Androidzie 6.0 jest właśnie lista aplikacji w systemie. Nowa wersja porzuca horyzontalne ułożenie aplikacji przez co lista stała się przesuwalna wyłącznie w pionie, podobnie jak to wyglądało na urządzeniach HTC. Zmiana ta znacznie przyspiesza wyszukiwanie i umożliwia na alfabetyczne sortowanie programów.

Wystarczy przeciągnąć pasek nawigacji z prawej strony okna aby szybko przejechać na sam koniec listy. Dzięki takiej zmianie wygląd aplikacji zgrywa się z innymi programami Google’a, takimi jak chociażby Kontakty. A najlepsze w tym wszystkim jest to, że funkcja ta rzeczywiście świetnie działa.

Dodatkowo, jeżeli nie lubicie męczyć się z własnoręcznym wyszukiwaniem danej aplikacji to wystarczy, że użyjecie wbudowanej wyszukiwarki programów, którą możecie zlokalizować na samej górze listy. Pod nią znajdą się także cztery najczęściej używane przez Was programy.

Delikatne zmiany w ekranie blokady


 Ekran blokady wygląda niemal identycznie jak w poprzedniej wersji systemu. Jedyną zauważalną zmianą jest to, że Google zastąpiło jeden z dwóch skrótów szybkiego dostępu – od teraz zamiast aplikacji Telefonu znajdziecie tam skrót do komend głosowych Google Now.

Praktycznie brak zmian na ekranie głównym


Android 6.0 Marshmallow nie wprowadza praktycznie żadnych znaczących zmian dla ekranu głównego urządzenia. Pasek wyszukiwania Google wciąż jest podczepiony na górze ekranu. Zaktualizowana została kolorystyka ikon aplikacji, od teraz są bardziej jaskrawe. Zmiany dotknęły także Sklepu Play, który drastycznie zmienił swoją stylistykę.

Reasumując, jest to po prostu typowy Launcher Google Now, który możecie pobrać na swoje dowolne urządzenie ze Sklepu Play. Przesuwając palcem w lewo znajdziecie się w aplikacji Google Now, a nowe ikony i widgety dodawać możecie z prawej strony głównego ekranu.

Pasek powiadomień


Pasek powiadomień to jedna z ważniejszych części systemu Android. Umożliwia on dostęp do – jakżeby inaczej – powiadomień, a także do skrótów niektórych ustawień w telefonie, takich jak choćby WiFi, Bluetooth, głośność, GPS. Pomimo tego, że w Lollipop’ie Google znalazło świetne rozwiązanie na utrzymywanie tej przestrzeni w zorganizowanej formie, to w Marshmallow’ie zostało to nawet ulepszone.

Wystarczy przesunąć palcem od góry ekranu w dół by wyświetlić powiadomienia. Można je następnie otworzyć lub wyczyścić. Po ponownym przesunięciu palca w dół wyświetli się menu szybkich ustawień. Jeżeli przesuniecie za to dwoma palcami, to automatycznie otworzy się menu szybkich ustawień.

Dodatkowo zmianie uległ wygląd przycisku „wyczyść”, który usuwa wszystkie powiadomienia.

Google Now on Tap


Uwaga: Google Now on Tap działa wyłącznie, jeżeli domyślnym językiem urządzenia jest język angielski.

Google Now on Tap to jedna z tych funkcji, na której Google skupiło się najbardziej podczas prezentacji. Dzięki niej, wystarczy przytrzymać przycisk „home” podczas przeglądania… czegokolwiek, a wyszukiwarka pokaże nam informacje na ten temat. Może to być na przykład nazwa miejsca w Mapach Google’a czy piosenka w Spotify – aplikacja poradzi sobie ze wszystkim.

Warto dodać, że funkcja Google Now on Tap ciągle znajduje się w wersji beta – wsparcie dla innych języków ma pojawić się w przyszłości.

google-now-on-tap-3-840x528

Funkcja Doze


 Jednym z najgorszych przeżyć podczas korzystania z telefonu, jest to, kiedy jego bateria rozładowuje się w momencie gdy go nie używamy. Niektóre modele potrafią tracić nawet kilkanaście procent pojemności akumulatora na godzinę, a to wszystkie przez aplikacje działające w tle. Funkcja Doze została zaprojektowana właśnie po to, aby telefony nie rozładowywały się zbytnio kiedy z nich nie korzystamy.

google-io-2015-dave-burke-doze-3-840x473
AndroidAuthority

Co robi Doze? Wprowadza telefon w stan „głębokiego snu”, czyli z angielskiego „deep sleep”. Dzięki temu aplikacje nie są w stanie pracować w tle non stop, a telefon traci mniej baterii niż zwykle. Według niektórych źródeł, Nexus 5 może wytrzymać nawet kilka dni w stanie czuwania, gdy w tle działa funkcja Doze.

 

Nieaktywne aplikacje trafiają do uśpienia


 Podczas prezentacji, Google nie tylko skoncentrował się na trybie „głębokiego snu”, ale także na usypianiu pojedynczych aplikacji. Dzięki temu, nieaktywne aplikacje trafią do uśpienia i nie będą zajmowały pamięci operacyjnej, która może przydać się innym aplikacjom. W poprzednich wersjach systemu takie programy były po prostu zamykane.

Wsparcie dla skanera linii papilarnych


Co ciekawe, nie tylko Nexus 6P i Nexus 5X obsługuje metodę blokowanie ekranu, jaką jest odcisk palca – cały system został przygotowany do jej obsługi. Wraz z premierą systemu, na stronie Google’a pojawiło się także API, które pozwala producentom telefonów i tabletów z Androidem na przygotowanie tej funkcji dla swoich urządzeń.

Oznacza to, że skanowanie odcisku palca może służyć nie tylko do odblokowywania telefonu czy tableta – deweloperzy aplikacji mogą je także wykorzystać w swoich programach. Przykładem takich działań może być na przykład duże bezpieczeństwo płatności przez PayPala, zabezpieczanie aplikacji bankowych czy prywatnych danych za pomocą jednego skanera.

google_nexus_5x_review_5
PCAdvisor

Android Pay


 Uwaga: Android Pay nie jest aktualnie obsługiwany w Polsce.

Warto wspomnieć, że Android Pay jest jedną z ciekawszych funkcji, która świetnie wykorzystuje skaner linii papilarnych w systemie Android 6.0 Marshmallow. Funkcja została zaprezentowana wraz z najnowszą wersją systemu Google’a i pozwala na płatności za pomocą wszystkich metod obsługiwanych przez Google Wallet. Do aplikacji można także dodać karty płatnicze różnych instytucji finansowych. Program umożliwia też na szybkie płatności za pomocą NFC.

Także w czym aplikacja ta jest lepsza niż zwyczajny Google Wallet? Przede wszystkim jest zintegrowany z systemem, także nie można go już nazywać po prostu aplikacją – nie trzeba jej wcale odpalać podczas płatności! Wystarczy przyłożyć telefon do czytnika i potwierdzić kwotę.

android-pay1-840x472

Przyznawanie uprawnień aplikacjom


 We wcześniejszych wersjach Androida, przy pobieraniu aplikacji należało zaakceptować wymagane przez nią uprawnienia. Nie był to za dobry pomysł – niektóre z nich były nielogiczne i niepotrzebne. W wersji 6.0 wszystko się zmieniło. Od teraz, dopiero po uruchomieniu danego programu może on zażądać poszczególnych uprawnień – a my możemy odmówić. Dodatkowo w ustawieniach można edytować zakres uprawnień danych aplikacji.

Dla pewności, że wszystko będzie działać poprawnie, Google zaimplementowało w systemie funkcję generowania fałszywych danych. Ma to zapobiec błędnemu działaniu starszych aplikacji, kiedy odmówimy im uprawnień. Oczywiście, nie należy przesadzać – jeżeli pobieramy aplikację aparatu, to trzeba nadać jej uprawnienia do używania tej części telefonu.

Linki aplikacji


Jedną z bardziej irytujących rzeczy w Androidzie jest okienko „Otwórz za pomocą”. Teoretycznie, prosi ono tylko o wybranie aplikacji, która ma wykonać daną czynność. W praktyce jednak wyświetlane jest co kilkanaście minut i może doprowadzić do szewskiej pasji.

Dlatego właśnie, w Androidzie 6.0, Google zaimplementowało funkcję „Linki aplikacji”. Dzięki temu, system sam wiedzieć będzie, które linki otwiera dany program, a okienko z prośbą wyboru będzie pojawiać się znacznie rzadziej.

Uproszczony panel sterowania głośnością


Android Lollipop pokazał światu nowe menu zarządzania głośnością. Było ono jednak zbyt skomplikowane i mogło irytować swoją złożonością. Zawierało ono między innymi kilka odmian trybu „cichego”, takich jak choćby „Tylko połącznia priorytetowe” – tryb ten pozwalał na wysyłanie powiadomień jedynie przez autoryzowane aplikacje.

W nowej wersji systemu Google’a menu zostało uproszczone – od teraz znaleźć można wyłącznie jeden tryb „Nie przeszkadzać”, który nie będzie wyświetlał żadnych powiadomień. Wystarczy przesunąć pasek głośności w dół i jeszcze troszkę dalej, a automatycznie uruchomi się wyżej wspomniany tryb. Jeżeli komuś brakuje funkcji znanej z Androida 5.0 to żaden problem – wciąż można ją znaleźć w ustawieniach.

Menadżer pamięci RAM


 Jest to nowa funkcja dla użytkowników, którzy lubią monitorować zużycie pamięci RAM na swoim urządzeniu. W ustawieniach, w zakładce „Pamięć” bez problemu sprawdzić można ile pamięci operacyjnej jest aktualnie zajęte, jakie jest jej średnie zużycie, a nawet ile pamięci zużywa dana aplikacja. Wszystko można posortować według czasu działania programów lub telefonu.

Wsparcie dla USB typu C


USB ma swoje plusy i minusy, ale jest jednym z najchętniej używanych wynalazków technologicznych naszych czasów. Praktycznie wszystkie urządzenia mają port USB – od komputera, smartfona po lodówkę czy kask narciarski (tak!). USB typu C jest jednak uznawane za przyszłość tego standardu przesyłu danych. Dlaczego? Ponieważ umożliwia ono na wiele operacji, takich jak ładowanie, przesył danych czy łączenie sprzętu ze sobą. A to wszystko z szybszym przesyłaniem i lepszym połączeniem.

usbc
Slashgear

Szybkie usuwanie zrzutów ekranu


Nie udał wam się zrzut ekranu i chcecie go szybko usunąć nie przechodząc do menu ustawień? Nic prostszego. Wystarczy zsunąć pasek powiadomień na dół i wybrać opcję „Usuń” obok feralnego obrazka. I to wszystko – plik zostanie usunięty z dysku. Pomimo tego, że wielu producentów udostępniało już tą funkcję w swoich nakładkach, to jest to swoista innowacja w czystym Androidzie.

Wsparcie dla kart microSD


Wsparcie kart microSD na Androidzie to swoista jazda kolejką górską – duża ilość producentów wcale nie implementuje gniazd na takową kartę w swoim urządzeniu, a pomiędzy wersjami Androida wsparcie także się zmieniało. Jeśli jednak macie Androida 6.0 i kartę microSD w swoim telefonie to macie powody do radości – system ten (nareszcie!) w pełni je obsługuje. Co to oznacza? Po włożeniu takiej karty system przygotuje ją do użytku wyłącznie na waszym urządzeniu. Nie będzie można z niej korzystać nigdzie indziej, za to wasz telefon będzie ją traktował jak pamięć wewnętrzną – możliwa będzie instalacja aplikacji i ich danych na karcie microSD.

samsung_focus_microsd
MobileTechWorld

Zaawansowany backup danych


Jednym z najgorszych doświadczeń przy używaniu smartfona może być przenoszenie danych z jednego telefonu na drugi. Jest to uciążliwe i wymaga duża zachodu – ponowna instalacja aplikacji, przeniesienie zdjęć, kopia kontaktów… Okazuje się, że w nowej wersji Androida wszystko staje się łatwiejsze. Co należy zrobić? Zezwolić Google na kopiowanie danych z naszego telefonu na dysk Google. Co najlepsze, te dane to nie tylko kontakty i ustawienia. Zachowuje się także postęp w grach czy ustawienia programów, ponieważ ich pliki także są kopiowane.

Przeniesione zostały Ustawienia Google


Zawsze dziwnym wydawało mi się to, że Ustawienia Google były traktowane jako oddzielna aplikacja na urządzeniu. Umożliwiało to łatwą lokalizację, ale niepotrzebnie zajmowało miejsce w menu. W Androidzie 6.0 programiści posłuchali głosu rozsądku i ustawienia te zostały przeniesione do „zwykłych” ustawień. Znaleźć można je w kategorii „Osobiste”. W tychże ustawieniach zarządzać można między innymi preferencjami Android Pay, kopią zapasową zdjęć, połączonymi aplikacjami i ustawieniami konta Google.

Co nowego w Androidzie 6.0.1?


Android 6.0.1 jest najnowszą odsłoną Androida Marshmallow, w której dodane zostało kilka ciekawych funkcji. Przede wszystkim skupiono się na nowych emoji – od teraz każda emoji z Androida odpowiada tej z iOSa. Dodatkowo użytkownicy tabletów otrzymali nowy rozkład przycisków ekranowych. Zmianie uległy także skróty – od teraz po podwójnym kliknięciu przycisku aparatu uruchomiona zostanie aplikacja kamery, a tryb „Nie przeszkadzać” został wzbogacony o nowe funkcje.

Przeczytaj więcej:

Całkiem długa lista, prawda? Co ważne, nie są to wszystkie funkcje Androida Marshmallow – w tej wersji znajduje się jeszcze wiele (ukrytych i nie) usprawnień, które czekają na odkrycie! Są to więc moje ulubione funkcje, które wydają mi się najfajniejsze i najprzydatniejsze.

Mam nadzieję, że podobała Wam się moja lista funkcji. Jeśli tak było, nie zapomnij dodać mojej strony do zakładek i odwiedzaj ją częściej! Do zobaczenia!

Źródło informacji: Androidauthority